Ferrari ogłosi na Imoli nową umowę z Sainzem?

Hiszpan miał uzgodnić z zespołem dalsze starty do 2024 roku.
19.04.2209:52
Mateusz Szymkiewicz
1621wyświetlenia
Embed from Getty Images

Wiele wskazuje na to, że Ferrari podczas weekendu na Imoli ogłosi zawarcie nowego kontraktu z Carlosem Sainzem.

Hiszpan dołączając do Scuderii w 2021 roku podpisał dwuletnią umowę, która wygaśnie po Grand Prix Abu Zabi. Mimo to już od dłuższego czasu toczą się rozmowy w sprawie dalszych startów Sainza we włoskim zespole i zrozumiałe, że obie strony porozumiały się do końca sezonu 2024.

Według przecieków z obozu Ferrari, podczas nadchodzącego Grand Prix Emilii-Romanii na włoskiej Imoli może zostać ogłoszony nowy kontrakt z Sainzem.

27-latek po trzech wyścigach aktualnych mistrzostw zajmuje najniższy stopień podium klasyfikacji ze sporą stratą do liderującego partnera - Charlesa Leclerca. Mattia Binotto mimo pierwszych nacisków deklaruje, że Ferrari uniknie podziału na kierowcę numer jeden i dwa.

Z kolei były zawodnik Formuły 1 - Marc Surer, uważa, że tegoroczne problemy Sainza wynikają z charakterystyki bolidu F1-75. W zeszłym sezonie Sainz był nieco lepszy od Leclerca. Mimo to bolid Ferrari z 2021 roku był łatwy w prowadzeniu, jeżeli porównamy go do aktualnej maszyny. Trudno jest utrzymać kontrolę podczas jazdy na limicie. To tutaj Leclerc pokazuje swój talent - uważa Szwajcar.

Zdaniem Toto Wolffa, duża przewaga Ferrari wynika również z najlepszej jednostki napędowej w stawce. Wcześniej po stronie silnika mieli stratę na poziomie czternastu koni mechanicznych. Teraz nagle znaleźli się czternaście koni przed nami. Nigdy nie widziałem tak wielkich postępów w tak krótkim okresie czasu - dodał szef Mercedesa.