Vettel: Oskarżenia pod adresem Fallowsa są niesprawiedliwe

Niemiec uważa, że szefostwo RBR przekroczyło granicę w insynuacjach na temat inżyniera.
28.05.2209:31
Nataniel Piórkowski
1324wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sebastian Vettel broni dyrektora technicznego Astona Martina - Dana Fallowsa, przed oskarżeniami ze strony kierownictwa Red Bull Racing.

Słowa czterokrotnego mistrza świata padły w kontekście sugestii o tym, że to Fallows mógł stać za przeniesieniem do konstrukcji AMR22 rozwiązań technicznych opracowywanych w teamie z Milton Keynes.

Brytyjski inżynier pełnił w nim funkcję dyrektora działu aerodynamicznego. W ubiegłym roku zadecydował jednak o zmianie pracodawcy a do Astona dołączył oficjalnie miesiąc temu.

Christian Horner sugeruje, że Fallows mógł złamać prawo, przekazując swej nowej ekipie własność intelektualną Red Bulla: Myślę, że czymś powszechnym jest zjawisko zmieniania pracodawcy. Oczywiście jednak musi opierać się to na zasadzie, iż żadna własność intelektualna nie zostanie przeniesiona do rywala.

Vettel jest zdania, że komentarze na temat projektu Astona Martina były niesprawiedliwe, zwłaszcza w odniesieniu do wysiłków, jakie zostały włożone w przygotowanie koncepcji.

Druga kwestia to osobiste insynuacje w stosunku do Dana Fallowsa. Nie sądzę, aby były one uzasadnione. Uważam, że niektóre ze słów, które padły, były niewłaściwe.

Niemiec pracował z Fallowsem w okresie, gdy był kierowcą Red Bulla. To bardzo dobry facet. Pamiętam go z czasów startów dla Red Bulla. Teraz dołączył do Astona, jest z nami. Myślę, że niektóre sformułowania skierowane w jego stronę są po prostu nie w porządku.

Chciałbym usłyszeć... Może nie przeprosiny, bo one nigdy nie padną. Chodzi mi o to, że niektóre z użytych słów były niesprawiedliwe.

Drugi z kierowców AMR - Lance Stroll, chwalił pracę inżynierów, którzy byli odpowiedzialni za przygotowanie pakietu poprawek aerodynamicznych na GP Hiszpanii.

Zaprojektowaliśmy bolid. FIA uznała, że wszystko jest w porządku i że nasza koncepcja jest legalna. Pozwolili nam z nią rywalizować. Zaczęliśmy pracować nad tą konstrukcją wiele miesięcy temu. Część rozwiązań rzeczywiście przypomina te z Red Bulla, ale zostały one stworzone w naszej fabryce.

Sądzę, że zespół wykonał kawał dobrej roboty, dostarczając wszystkie części do Barcelony. Kilka wcześniejszych tygodni było dla nas bardzo ciężkim okresem. Mieliśmy problemy z równoczesnym przygotowaniem dwóch pakietów. Zespół włożył olbrzymie wysiłki w to, aby się udało. Należą się im wielkie podziękowania.