Fiorio: Ferrari powinno rozważyć zwolnienie Inakiego Ruedy

Hiszpan od sezonu 2021 pełni rolę dyrektora sportowego i strategicznego Scuderii.
10.08.2218:27
Maciej Wróbel
2468wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zdaniem byłego dyrektora sportowego Ferrari, Cesare Fiorio, stajnia z Maranello powinna rozważyć zwolnienie swojego obecnego dyrektora strategicznego - Inakiego Ruedy.

Problemy z niezawodnością oraz błędy strategiczne, w tym także ten ostatni z Grand Prix Węgier, sprawiły, że Ferrari dzieli coraz większy dystans od prowadzącego w mistrzostwach Red Bull Racing. Będący natomiast na początku sezonu zdecydowanym liderem tabeli Charles Leclerc na letnią przerwę udaje się ze stratą aż 80 punktów do lidera, Maksa Verstappena.

Pomimo ostatnich niepowodzeń Mattia Binotto przyznał, że nie dostrzega potrzeby przeprowadzania drastycznych zmian w zespole. Z takim stwierdzeniem zupełnie nie zgadza się dyrektor sportowy Ferrari z lat 1989-1991, Cesare Fiorio. Z pewnością spodziewałem się interwencji Johna Elkanna po wydarzeniach z Budapesztu - powiedział 83-latek w rozmowie z Autosprintem.

Niestety, błędów było mnóstwo. Samochód na sezon 2022 jest bardzo konkurencyjny i można dostrzec postępy, jakich ten zespół dokonał przez ostatnie dwa lata. To przede wszystkim zasługa Binotto, który zawsze był świetnie wykwalifikowany od strony technicznej i kierował pracą inżynierów, którzy zbudowali zwycięską maszynę.

Autosprint informuje również, że umowa Binotto ze Scuderią wygasa już po tym sezonie.

Mattia początkowo był projektantem i wie, jak dobrze wykonać tę pracę, co dobrze widać na przykładzie F1-75 - kontynuuje Fiorio. Potrzebuje jedynie ludzi, którzy lepiej wpasują się w tę kulturę. Binotto musi pozostać na miejscu, ale nie Rueda. On nigdy nie wpłynął pozytywnie na żaden zespół, w jakim pracował.

Inaki Rueda dołączył do Ferrari w 2015 roku, a od sezonu 2021 pełni funkcję dyrektora sportowego i strategicznego stajni z Maranello. Wcześniej Hiszpan pracował w McLarenie, Jordanie, Renault i Lotusie.

Zdaniem Fiorio problem Ferrari polega również częściowo na tym, iż Włosi zdecydowali się pójść w ślady innych czołowych ekip i oddelegowali kluczowe osoby z działu strategicznego do 'dyrekcji wyścigu' w bazie zespołu, w Maranello.

Nowoczesna strategia oparta jest na bardzo zaawansowanych i złożonych modelach matematycznych, które niestety nie współgrają już z ludzką intuicją. W wyścigu masz często kilka sekund na podjęcie decyzji. Nie masz czasu na analizę dziesiątek modeli, obsługę komputerów czy komunikację zdalną.

Oznacza to, że Ferrari brakuje obecnie tej ludzkiej intuicji - zakończył Fiorio.