Danner: Za sagą z Piastrim stoi Flavio Briatore

Według Niemca były szef Renault dostrzega w Piastrim potencjał na miarę Fernando Alonso.
10.08.2217:51
Maciej Wróbel
2605wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zdaniem byłego kierowcy F1, Christiana Dannera, w sprawę Oscara Piastriego zamieszany jest były szef zespołów Renault i Benetton - Flavio Briatore.

Gdy ogłaszano przejście Fernando Alonso do Astona Martina na rok 2023, wydawało się, że jego naturalnym następcą w Alpine zostanie obecny kierowca rezerwowy zespołu, Oscar Piastri. Australijczyk sensacyjnie ogłosił jednak, że nie będzie się ścigał w barwach stajni z Enstone, która zapowiada z kolei, że nie odpuści w walce o swojego juniora.

W jednym z wywiadów Otmar Szafnauer przyznał że w sprawie Piastriego mogło dojść do udostępnienia informacji. Pojawiły się od razu plotki mówiące o tym, że menedżer Piastriego, Mark Webber i Fernando Alonso mieli połączyć siły ze swoim byłym menedżerem - Flavio Briatore - i zaaranżować przejście ubiegłorocznego mistrza Formuły 2 do zespołu McLaren.

Według nieoficjalnych doniesień, komisja FIA uznała za ważną jedynie umowę Australijczyka z McLarenem, podczas gdy w przypadku Alpine Piastri miał być związany kontraktem jedynie z akademią kierowców, a nie z zespołem Formuły 1.

Christian Danner w rozmowie z austriackim motorsport-magazin stwierdził, że za całą sagą z Piastrim stoi nikt inny, tylko Flavio Briatore. Cała ta sytuacja ma na sobie odręczne pismo Briatore - powiedział Niemiec. To klasyczny Flavio.

Prawdopodobnie Flavio rzucił okiem na kontrakt Piastriego. Sądzę, że zdecydowanie znalazła się tam jakaś klauzula.

Danner uważa, że jest to również jasny sygnał mówiący o tym, że Włoch widzi w juniorze Alpine kierowcę pokroju Fernando Alonso czy Michaela Schumachera. Jeśli on w kogoś wierzy, na pewno z wyprzedzeniem coś planował - w pozytywnym sensie. Jest też bezwzględny, co jest logiczne w tym biznesie.

Jestem sobie w stanie wyobrazić Piastriego wymykającego się Alpine z garści, by móc ścigać się dla McLarena przez dwa lata, a następnie przejść do kogoś wielkiego. To zdecydowanie popisowy numer Briatore.

Danner nie sądzi natomiast, by tak duże zainteresowanie całą intrygą i komentarze Szafnauera o braku lojalności miały speszyć Piastriego podczas jego ewentualnego debiutu w F1. On wie, co się z tym wiąże. Chce wygrać i tylko to go interesuje. A kombinacja Webber-Briatore jest prawdopodobnie idealna dla takich ludzi.