De Vries potwierdza rozmowy z Marko ws. miejsca w AlphaTauri

Holender dementuje jednak, że dysponuje gotowymi ofertami od kilku zespołów.
18.09.2212:26
Mateusz Szymkiewicz
590wyświetlenia
Embed from Getty Images

Nyck de Vries potwierdził, że ma za sobą rozmowę z Helmutem Marko w sprawie startów dla AlphaTauri od 2023 roku.

Holender po spektakularnym debiucie w Formule 1 podczas Grand Prix Włoch ma być brany pod uwagę przez trzy różne zespoły. Pierwszym z nim jest Williams, dla którego 27-latek zaliczył start na Monzy, drugim Alpine, natomiast trzecim AlphaTauri.

W przypadku stajni z Grove pojawiły się informacje, jakoby angaż de Vriesa na kolejne mistrzostwa znalazł się poza jej zasięgiem. Brytyjski zespół miał już skoncentrować się na swoim juniorze Loganie Sargeancie, który podczas ostatniej rundy sezonu F2 może przypieczętować superlicencję.

Alpine organizuje w nadchodzącym tygodniu prywatne testy na torze Hungaroring i oprócz de Vriesa za kierownicą bolidu A521 mają zasiąść Antonio Giovinazzi, Jack Doohan czy Colton Herta.

AlphaTauri natomiast bierze pod uwagę Holendra jako zastępstwo dla Gasly'ego, który ma dysponować gotową ofertą startów w Alpine. Juniorska stajnia Red Bulla wypuści Francuza tylko wtedy, kiedy będzie miała gotowego następcę. Jak potwierdził Nyck de Vries, w piątek rzeczywiście doszło do jego spotkania z Helmutem Marko.

Nie wiem czy jestem w aż tak luksusowym położeniu, by móc dokonać wyboru - powiedział de Vries w rozmowie z holenderską telewizją. Właściwie wszystko jest poza moją kontrolą. Od dłuższego czasu prowadzę rozmowy z Williamsem i przede wszystkim zadebiutowałem z nimi w poprzedni weekend. To byłby logiczny krok. Z Alpine rozmawiam od lipca i w najbliższym tygodniu będę z nimi testował w Budapeszcie. Lecę tam w poniedziałek.

Poza tym jak już zauważyły media, w piątek byłem w Austrii na spotkaniu z Helmutem Marko. Takie są fakty. Gdziekolwiek pojawi się dla mnie posada, będę z niej zadowolony. Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja w najbliższych dniach i tygodniach. Jak już mówiłem, to nie ja mam kotrolę. Tu nie chodzi tylko o osiągi, ale też o dany moment. Wszystko może się jeszcze zmienić, moja posada nie jest pewna. Nie zabrnęliśmy aż tak daleko.

Holender dodał, że zostawia już za sobą wyścig we Włoszech i koncentruje się na sezonie 2023. Weekend sam w sobie był fantastyczny. To było spełnienie marzeń i udało się odnieść pewien sukces. Późniejszych wydarzeń nie byłem w stanie sobie wyobrazić. W poniedziałek jednak wróciłem już do rzeczywistości. Jestem zajęty swoją przyszłością. Otrzymałem wiele wyjątkowych wiadomości i gratulacji. Miło jest mieć takie wsparcie.