Alonso rozczarowany strategią Alpine w wyścigu o GP Japonii

"Prosiłem o wcześniejsze zjazdy, ale może mój mikrofon miał jakąś awarię".
11.10.2219:56
Nataniel Piórkowski
1645wyświetlenia


W opinii Fernando Alonso stratedzy Alpine nie wykonali najlepszej pracy podczas wyścigu o Grand Prix Japonii.

Dwukrotny mistrz F1 był jednym z ostatnich kierowców, którzy po restarcie wyścigu dokonali wymiany opon z deszczowych na przejściowe. Jego występ został jeszcze bardziej skomplikowany drugim pit stopem, podczas którego otrzymał świeży komplet "zielonego" ogumienia Pirelli Cinturato.

Strategia nie była naszą mocną stroną. Cały czas podejmowaliśmy złe decyzje - przyznał otwarcie kierowca z Oviedo.

Najpierw jako ostatni założyliśmy przejściówki i straciliśmy kilka miejsc. Następnie zbyt późno przeprowadziliśmy drugi pit stop - do końca zostało tylko sześć okrążeń. Koniec końców skończyłem ściganie na tym samym miejscu, z którego ruszyłem do walki.

Przy obu okazjach prosiłem o wcześniejszy zjazd, ale może mój mikrofon miał jakąś awarię - skwitował żartobliwie Alonso.

Powinniśmy byli dokonać wymiany ogumienia na dziesięć, jedenaście, dwanaście okrążeń przed spodziewaną metą. Nie wiem, co zrobił zespół. Skończyło się na tym, że zjechaliśmy do boksów sześć kółek przed końcem rywalizacji. Straciliśmy po prostu dobrą okazję.

Hiszpan uważa, że FIA podjęła właściwą decyzję pozwalając na start wyścigu o planowanej porze. Zdecydowanie. Myślę, że musimy próbować. Nigdy nie wiadomo, jakie warunki panują na torze. Widzimy to dopiero wtedy, gdy wszystkie bolidy jadą blisko siebie. Spróbowaliśmy. Przyczepność była w porządku, ale widoczność już nie.

Prawdę mówiąc była koszmarna. Jak na Spa rok temu. Odwołaliśmy ten wyścig właśnie ze względu na widoczność, a nie obawy o przyczepność. Powinniśmy się zastanowić nad tym, w jaki sposób możemy poprawić kwestię związaną z odprowadzaniem wody.