Perez: Nie chcę otrzymać wygranej w Meksyku 'w prezencie'

Red Bullowi ma zależeć na tym, by zdobyć pierwsze dwa miejsca w klasyfikacji kierowców.
27.10.2211:19
Maciej Wróbel
1402wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sergio Perez przyznał, że nie chce otrzymać ewentualnego zwycięstwa w Meksyku w prezencie od zespołowego kolegi, Maksa Verstappena.

Red Bull Racing notuje jak dotąd jeden ze swoich najlepszych sezonów w historii i chce ukoronować go zajęciem dwóch pierwszych miejsc w klasyfikacji kierowców, co udałoby mu się dopiero po raz pierwszy. Aktualnie drugie miejsce w tabeli należy do Charlesa Leclerca, lecz Monakijczyk ma jedynie dwa punkty przewagi nad Sergio Perezem z Red Bulla.

Pojawiły się domysły, jakoby Max Verstappen miał pomóc Sergio Perezowi w ostatnich wyścigach sezonu - w tym w Meksyku - w odnoszeniu zwycięstw, by ten mógł zapewnić sobie wicemistrzostwo, a zespołowi upragniony dublet w mistrzostwach kierowców. Podczas imprezy Red Bulla w Guadalajarze Perez jasno dał do zrozumienia, że nie interesuje go tego typu zwycięstwo w domowym wyścigu.

Nie potrzebuję, by ktokolwiek coś mi dawał - powiedział Meksykanin. Całe życie ścigałem się bez dostawania prezentów.

Podczas spotkania Perez odniósł się także do nazywania go ministrem obrony po tym jak ten przy wielu okazjach pomagał Maksowi Verstappenowi w zdobyciu pierwszego tytułu w 2021 roku. Ta ksywka mnie bawi - kontynuuje Perez. Stała się wszędzie bardzo popularna, ale wolę być 'ministrem ataku', ponieważ wolę atakować, niż się bronić. Mimo wszystko dobrze jest też mieć obronę.

Kierowca Red Bulla wypowiedział się również na temat dyskryminacji latynoamerykańskich kierowców. Nie doświadczyłem dyskryminacji w Formule 1 za pochodzenie z Ameryki Łacińskiej. Jeśli jednak mam za sobą dobry wyścig, to nie mówi się o tym tak dużo, jak w przypadku kierowców z Europy. Gdy pójdzie mi gorzej, wtedy mówi się o tym więcej.

Mam jednak szczęście być Meksykaninem, a to jest część tego sportu, więc nie zamierzam na to narzekać. W połowie tego sezonu, gdy walczyłem o tytuł, miałem trochę wzlotów i upadków. Gdy pojawiły się ulepszenia samochodu, to zacząłem nieco tracić. Generalnie zawsze jednak mieliśmy dobre tempo.

Perez dodał też, że - choć nie chce otrzymać zwycięstwa w prezencie - nie ma nic przeciwko temu, by Max Verstappen wspierał go w ostatnich wyścigach. Nie mam wątpliwości, że zrobi to, co ja zrobiłem dla niego w przeszłości. Będę jednak musiał wypaść perfekcyjnie, by wygrać.