Sainz: Nasi rywale są coraz bliżej

Hiszpan przyznaje, że w grze o drugie i trzecie miejsce liczy się coraz więcej ekip.
04.06.2311:22
Nataniel Piórkowski
464wyświetlenia
Embed from Getty Images

Carlos Sainz ostrzega Ferrari przed konkurencją ze środka stawki.

Sainz wystartuje do wyścigu z drugiego miejsca, tuż obok zdobywcy pole position - Maxa Verstappena. Na trzecim miejscu czasówkę niespodziewanie ukończył Lando Norris z McLarena, który stracił do Hiszpana niecałą sekundę.

Zdecydowanie gorzej sesja ułożyła się dla Charlesa Leclerca, który nie wszedł nawet do Q2 i rozpocznie wyścig z dziewiętnastego pola startowego. Nie wiem, co stało się z Charlesem, ale cała historia powtarza się od początku roku. Wygląda na to, że mamy bardzo wąski zakres operacyjny.

Jazda tym bolidem jest bardzo trudna. Gdy dochodzą do tego jeszcze trochę gorsze warunki, problemy z balansem ulegają pogłębieniu. W kwalifikacjach udało mi się z tym uporać. Było ciężko, ale daliśmy radę.

Hiszpan dodaje, że Ferrari musi coraz bardziej poważnie traktować zagrożenie ze strony rywali ze środka stawki.

Zdaje się, że środek stawki zaczyna zrównywać się poziomem. Mamy Alpine, nawet Haasa czy Lando z McLarena… Coraz więcej zespołów wchodzi do gry o drugie, trzecie miejsce. Oczywiście Red Bull ściga się we własnej lidze, ale w przypadku pozostałych stajni różnice są bardzo małe.

Nie wiem, czy ma to związek z poprawkami, które wszyscy planowali na Imolę. Ten weekend został odwołany, ale w Monako widzieliśmy, że stawka się zacieśnia. Z drugiej strony zarówno Monako jak i Barcelona to dwa dość krótkie tory. Tutaj uzyskujemy czasy na poziomie 1m12s, przez co można odnieść wrażenie, że wszyscy są blisko siebie.

Szczerze mówiąc nie sądzę, aby ten tor nam odpowiadał. Jest tu wiele szybkich zakrętów a to właśnie z nimi mamy obecnie najwięcej problemów.