Wolff nie zamierza krytykować Russella za nadmierne ryzyko

Szef Mercedesa broni także decyzji o zastosowaniu alternatywnej strategii.
17.09.2317:32
Nataniel Piórkowski
1101wyświetlenia
Embed from Getty Images

Toto Wolff okazał wsparcie George'owi Russellowi, który przeżywa wielkie rozczarowanie w związku z kraksą, jaka pozbawiła go szans na zwycięstwo w GP Singapuru.

Russell zakończył swój udział w rywalizacji w połowie ostatniego okrążenia, na ścianie okalającej dziesiąty zakręt.

Brytyjczyk przez kilka okrążeń mocno naciskał na Lando Norrisa i Carlosa Sainza, próbując maksymalnie wykorzystać przewagę świeższych opon. Jego wysiłki spełzły jednak na niczym a na najniższym stopniu podium stanął drugi z kierowców Mercedesa - Lewis Hamilton.

Wspaniale, że Lewis stanął na podium. Za nim świetny wyścig a pod koniec prezentował znakomite tempo. Szkoda George'a, bo ciężko pracował, by znaleźć się w sytuacji umożliwiającej walkę o zwycięstwo - powiedział Wolff na antenie Sky F1.

Mogliśmy dowieźć do mety solidne trzecie i czwarte miejsce a straciliśmy 22 punkty względem Ferrari. To, co George powiedział nam przez radio, nie nadaje się do telewizji. To był po prostu niefortunny moment, ułamek sekundy. Uderzył o ścianę i tak zakończył się jego fantastyczny wyścig. Wielka szkoda. Zasłużył na coś innego.

Austriak dał jasno do zrozumienia, iż nie zamierza surowo oceniać swego kierowcy. W takim momencie kierowca jest zdruzgotany i potrzebuje pomocnej dłoni. Zamierzam ją do niego wyciągnąć.

Wirtualna neutralizacja była dla Mercedesa idealną okazją do wykorzystania pośrednich opon. Było jasne, że pozostając na torze trudno będzie nam wygrać ten wyścig. Dlatego zdecydowaliśmy się na zjazd - powiedział szef teamu z Brackley, dodając, że symulacje przewidywały dublet w wykonaniu Russella i Hamiltona.

Zapytany o to, czy Mercedes byłby w stanie pokonać Sainza bez dodatkowego zjazdu, Wolff odparł: Nie, nie sądzę. Właśnie dlatego podjęliśmy ryzyko. Wiedzieliśmy, że w najgorszym wypadku będziemy mieć trzecie i piąte miejsce, ale w najlepszym możemy odnieść zwycięstwo. Nasze przewidywania sugerowały, że jesteśmy w stanie zakończyć walkę na dwóch pierwszych lokatach, ale oczywiście była to tylko teoria.