Hamilton: Brakowało nam tych kilku dziesiątych
Zdaniem 41-latka, do pogorszenia osiągów przyczynił się jego wypadek z trzeciego treningu.
18.07.2622:27
112wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lewis Hamilton uważa, że jego bolidowi zabrakło w kwalifikacjach
Siedmiokrotny mistrz świata wywalczył w sobotnich kwalifikacjach w Spa szóste pole startowe, ale dzięki karze dla Lando Norrisa wyruszy z piątego. Wcześniej jednak, jego przygotowania do czasówki zostały mocno utrudnione wypadkiem z trzeciego treningu, do którego doszło już po wywieszeniu flagi w szachownicę.
Brytyjczyk pojechał zbyt szeroko na wyjściu z 14. zakrętu, po czym mocno uderzył prawym tylnym kołem w bariery. Przed kwalifikacjami Ferrari wymieniło w bolidzie Hamiltona zawieszenie, tylne skrzydło, podłogę oraz - zapobiegawczo - skrzynię biegów.
Po czasówce Hamilton przyznał, że bolid nie spisywał się już tak dobrze, jak przedtem.
Dopytywany o to, czego jego zdaniem zabrakło w kwalifikacjach, Hamilton odparł:
41-latek dodaje również, że liczy na nawiązanie walki o podium w niedzielnym wyścigu.
Lewis Hamilton uważa, że jego bolidowi zabrakło w kwalifikacjach
kilku dziesiątych sekundy, co było spowodowane wypadkiem z końcówki trzeciego treningu.
Siedmiokrotny mistrz świata wywalczył w sobotnich kwalifikacjach w Spa szóste pole startowe, ale dzięki karze dla Lando Norrisa wyruszy z piątego. Wcześniej jednak, jego przygotowania do czasówki zostały mocno utrudnione wypadkiem z trzeciego treningu, do którego doszło już po wywieszeniu flagi w szachownicę.
Brytyjczyk pojechał zbyt szeroko na wyjściu z 14. zakrętu, po czym mocno uderzył prawym tylnym kołem w bariery. Przed kwalifikacjami Ferrari wymieniło w bolidzie Hamiltona zawieszenie, tylne skrzydło, podłogę oraz - zapobiegawczo - skrzynię biegów.
Po czasówce Hamilton przyznał, że bolid nie spisywał się już tak dobrze, jak przedtem.
Wrażenia były inne- powiedział kierowca Ferrari.
Chłopaki wykonały mega robotę, żeby naprawić te uszkodzenia po trzecim treningu. Samochód spisywał się wtedy wspaniale i naprawdę czułem się pewnie.
Nie wydaje mi się, by był on wystarczająco mocny na pole position, ponieważ Mercedes jest chyba zbyt szybki, ale z takim samochodem, jaki mieliśmy w trzecim treningu, moglibyśmy być gdzieś koło trzeciego miejsca.
W kwalifikacjach brakowało mi jednak tych kilku dziesiątych sekundy. Samochód nie był taki sam, jak przed czasówką, ale zrobiłem co w mojej mocy z tym, co miałem pod ręką.
Dopytywany o to, czego jego zdaniem zabrakło w kwalifikacjach, Hamilton odparł:
Coś się zmieniło w tylnym zawieszeniu, więc wydaje mi się, że balans nie był już taki sam. Samochód poza tym spisywał się świetnie. Chłopaki cisnęły do ostatnich minut, by wszystko naprawić, więc jestem im za to wdzięczny. Mam też nadzieję, że samochód będzie się dobrze spisywał także jutro.
41-latek dodaje również, że liczy na nawiązanie walki o podium w niedzielnym wyścigu.
Nie jestem do końca pewien tego, jak wygląda nasza strata do Mercedesa. Wydaje się, że najwięcej tracimy do nich w trzecim sektorze. Trochę również w pierwszym. Oni są naprawdę szybcy.
Tego się jednak spodziewaliśmy na tym torze. Spodziewaliśmy się, że będą tu bardzo szybcy i tak jest. W kwalifikacjach wyglądało to tak, jakby mieli coś ekstra, czego nie ma nikt inny. Zdecydowanie jednak myślę, że możemy jutro przesunąć się w górę. Dam z siebie wszystko, by ich dogonić.
Maciej Wróbel