Badoer poprowadzi F60 na torze Fiorano
Tymczasem Domenicali jest zadowolony z postępów Massy
17.08.0910:41
2005wyświetlenia

Luca Badoer będzie mógł zapoznać się z Ferrari F60 przed swoim powrotem do Formuły 1. Włoch pojeździ tegorocznym bolidem w celach promocyjnych na torze Fiorano w poniedziałek oraz we wtorek.
Badoer, który zastąpi Massę w GP Europy, miał bardzo mało okazji, aby jeździć modelem F60 ze względu na zakaz testów w trakcie sezonu. Ferrari dało jasno do zrozumienia, że ich kierowca nie będzie testował, a tylko jeździł samochodem wyłącznie w celach promocyjnych. Włoch będzie musiał używać ultratwardej mieszanki opon i będzie mógł przejechać maksymalnie 100 kilometrów.
W oświadczeniu zespołu możemy przeczytać:
Podczas gdy Felipe odzyskuje siły w Brazylii, Scuderia powróci jutro do pracy po dwutygodniowej przerwie. W ciągu najbliższych trzech dni zespół będzie koncentrował się na przygotowaniach do GP Europy oraz Belgii, które odbędą się w ostatnie weekendy sierpnia. Obok Kimiego Raikkonena wystartuje Luca Badoer, który zadebiutuje jako oficjalny kierowca Ferrari. W poniedziałek oraz wtorek na torze Fiorano, Luca weźmie udział w nakręcaniu spotów promocyjnych. Będzie siedział za kierownicą F60.
Mający 38 lat Badoer otrzymał szansę startu w Formule 1 po dziewięciu latach przerwy ze względu na problemy z szyją Michaela Schumachera, który pierwotnie miał zastępować Massę. Siedmiokrotny mistrz świata spędził jeden dzień na jeździe bolidem z 2007 roku. Ferrari złożyło zapytanie do innych zespołów o możliwość przetestowania F60 przez Schumachera, ale część z nich nie wyraziła na to zgody.
Tymczasem Stefano Domenicali jest zadowolony z postępów, jakie czyni Felipe Massa.
Jestem bardzo zadowolony ze stanu Felipe- powiedział szef zespołu Ferrari, który odwiedził Brazylijczyka w jego domu.
Wyniki badań lekarskich przeprowadzonych w ostatnich dwóch tygodniach są bardzo obiecujące. Jednakże Domenicali nie jest w stanie powiedzieć, kiedy Brazylijczyk będzie mógł powrócić na tor:
Musimy uzbroić się w cierpliwość i iść dalej krok po kroku.
Źródło: Autosport.com
KOMENTARZE