Kobayashi celuje w Lotusa
"Byłem blisko podpisania kontraktu z Toyotą na sezon 2010, ale oczywiście to już odpada"
06.11.0909:24
2347wyświetlenia

Rewelacja dwóch ostatnich wyścigów - Kamui Kobayashi szuka posady na przyszły rok. Wspomniał w wywiadzie, że po odejściu Toyoty z F1 chciałby spróbować swych sił w nowym zespole Lotus F1 Racing.
Japończyk, który ma za sobą kompletnie nieudany sezon w głównej serii GP2, mimo wcześniejszego sukcesu w GP2 Asia Series, zastąpił kontuzjowanego Timo Glocka i zaliczył dwa świetne występy w Grand Prix Brazylii i finałowym Grand Prix Abu Zabi. Przyznał on, że cztery nowe teamy są jego zasadniczym celem w zdobyciu posady kierowcy wyścigowego, a z tej czwórki najbardziej liczy na Lotusa.
Byłem blisko podpisania kontraktu z Toyotą na sezon 2010, ale oczywiście to już odpada. Jednak dzięki czterem nowym ekipom i kilku obecnym, które nie potwierdziły kierowców, istnieją inne możliwości. Niemniej dla tych obecnych jestem ryzykiem, co z pewnością nie wpływa zbyt dobrze na moje morale. Wierzę, że znajdę miejsce. Jeśli miałbym wybierać zespół, byłby to Lotus. Nazwa jest wystarczającym czynnikiem.
Kobayashi przyznał także, że Toyota pomoże mu w znalezieniu posady na sezon 2010, podobnie jak w przypadku Kazukiego Nakajimy.
Pracują ze mną i moim agentem, by pomóc mi zdobyć miejsce w fotelu wyścigowym, to samo robią dla Kazukiego. Toyota wyjaśniła mi, że nie może dłużej rywalizować w F1, ale wesprą moją karierę jak to tylko możliwe.
23-latek wyjawił również, że już teraz jest w kontakcie z kilkoma teamami, zwłaszcza tymi nowymi, ponieważ nie wierzy, by istniały jakiekolwiek inne opcje.
Kilka zespołów, właściwie tych nowych. McLaren i Ferrari są poza moją ligą, Renault nie jestem pewien, Red Bull i Williams mają już potwierdzony skład, Brawn ma jak sądzę Rosberga, w przypadku Saubera nawet nie wiem czy będą tutaj w przyszłym roku, natomiast Toro Rosso chce ponoć zostawić obecnych kierowców. Myślę, że dla mnie opcjami są tak naprawdę nowe zespoły.
Źródło: F1Technical.net
KOMENTARZE