Okrążenie toru Interlagos z Robertem Kubicą

Polak wprowadza nas w tajniki brazylijskiego obiektu
03.11.1009:47
Paweł Zając/inf. prasowa
2360wyświetlenia

Interlagos, jeden z nielicznych klasycznych torów w kalendarzu Formuły 1. Niezależnie od warunków pogodowych brazylijski obiekt zawsze serwuje nam ciekawe wyścigi. W niedalekiej przeszłości na nim dochodziło do ostatecznych rozstrzygnięć batalii o mistrzowską koronę.

Robert Kubica nie liczy się już w tej walce, jednak mając w pamięci zeszłoroczną jazdę Polaka i wynik w niezbyt dobrym BMW oraz jego zamiłowanie to torów klasycznych możemy być pewni, że na pewno postara się powalczyć o najwyższe pozycje. Nim jednak poznamy wynik wyścigu, przyjrzyjmy się bliżej Interlagos.

&,tory/interlagos.jpg,Autódromo José Carlos Pace,

Okrążenie toru Interlagos z Robertem Kubicą

Na Interlagos jest zawsze wspaniała atmosfera, dzięki brazylijskim kibicom. To jeden z tych wyścigów, które są zwykle ekscytujące, często z powodu nieprzewidywalnej pogody, więc możemy mięć kolejny interesujący weekend. Ogólnie rzecz biorąc, jazda po torze stanowi całkiem duże wyzwanie i jest to zdecydowanie tor, który lubię.

To dosyć staromodny tor z kilkoma ciekawymi sekcjami. W środku okrążenia jest kilka zakrętów prowadzących w górę i w dół, a także kilka ślepych dohamowań i łuków z późnymi wierzchołkami. Następnie jest duża sekcja pod górę od ostatniego zakrętu i dalej wzdłuż głównej prostej. Nie wygląda to zbyt stromo, kiedy oglądasz to w telewizji, ale ważna jest tam duża moc i trakcja, ponieważ jest to dosyć długi odcinek do pierwszego zakrętu.

Potrzebne są ustawienia, które tak naprawdę radzą sobie ze wszystkim, gdyż znajduje się tam taka mieszanka zakrętów - szybkich i wolnych. Ponadto nawierzchnia jest wyboista, więc potrzebny jest bolid, którym jedzie się gładko i pewnie. Jak zwykle, trzeba znaleźć najlepszy kompromis pomiędzy dociskiem aerodynamicznym i prędkością maksymalną, ponieważ musisz być konkurencyjnym na długich prostych.

To obiekt, gdzie są dobre miejsca do wyprzedzania. Największe szanse są na pierwszym zakręcie - jadąc w cieniu aerodynamicznym na głównej prostej, można spróbować opóźnić hamowanie i wcisnąć się od wewnętrznej. W ubiegłym roku pomogło to, że niektóre bolidy jechały z ustawieniami na suchy tor, a inne - na mokry, więc spowodowało to całkiem duże różnice pomiędzy niektórymi autami.

Kiedy pada deszcz, tor staje się bardzo zdradliwy, szczególnie dlatego, że opady są bardzo intensywne i często pojawia się sporo rzeczek i kałuż na torze. Jednakże organizatorzy wykonali ostatnio dobrą robotę z drenażem nawierzchni toru, co pomogło
.

Źródło: Renaultf1.com

KOMENTARZE

1
jpslotus72
03.11.2010 01:20
"To obiekt, gdzie są dobre miejsca do wyprzedzania. Największe szanse są na pierwszym zakręcie" - przypominam sobie ubiegłoroczny debiut Kobayashiego i jego długi pojedynek z Buttonem (Jenson był już przed nim na pierwszym zakręcie, a Kamui pięknie skontrował, czego nikt się nie spodziewał po debiutancie)... Fajnie byłoby w tym roku znowu coś takiego oglądać.