Pokazy i wyścigi na lodzie zakończyły 21. edycję Wrooom (+zdjęcia)

Zgromadzeni w Madonna di Campiglio widzowie zostali dziś uraczeni wrzaskiem silnika F60
14.01.1121:25
Piotr Bogucki
2351wyświetlenia

Zgromadzeni w Madonna di Campiglio widzowie zostali dziś uraczeni wrzaskiem silnika F60, za którego kierownicą zasiadł Luca Badoer. Odchodzący z Maranello kierowca testowy Ferrari dał pokaz jazdy po skutym lodem jeziorze podczas imprezy Wrooom 2011 w celu uczczenia trzynastu lat pracy dla włoskiego zespołu.

Po wskoczeniu na scenę po kilku gorących okrążeniach na wypolerowanym jeziorze, Badoer podziękował Maurizio Arrivabene'owi oraz koncernowi Philip Morris: To dzięki niemu miałem okazję prowadzić samochód Formuły 1 Ferrari po raz pierwszy na torze Zandvoort w 1995 roku i po raz ostatni tutaj podczas Wrooom.

Samochód zdobiło specjalne malowanie z logo Wrooom na pokrywie silnika, podczas gdy Badoer wykonał pięć okrążeń na oczach entuzjastycznego tłumu. Pirelli, w tej chwili jedyny dostawca opon dla Formuły 1 do końca 2013 roku, stworzyło specjalne opony na tę okazję - umieszczając 4,5-milimetrowe kolce na tegorocznych oponach przeznaczonych na deszcz w celu zapewnienia możliwie jak największej przyczepności na lodowatej powierzchni.

Alonso wygrywa w wyścigach, Fisichella - na stokach



W ostatniej odsłonie imprezy główną rolę odegrali kierowcy zespołu Ferrari wraz z motocyklistami z Ducati. W pierwszym wyścigu go-kartów na lodzie wygrał Fernando Alonso przed swoim zespołowym kolegą Felipe Massą oraz amerykańskim motocyklistą zespołu Ducati Marlboro - Nicky Haydenem. Za nimi uplasowali się: nowy kierowca testowy stajni z Maranello Jules Bianchi, Valentino Rossi oraz Marc Gene i Giancarlo Fisichella.

Kolejność w wyścigu zadecydowała o pozycjach startowych do drugiego biegu za kierownicami Fiatów 500, kiedy to Alonso spokojnie kontrolował pierwszą pozycję, nawet gdy na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, by pokonać Haydena i Rossiego. Podczas ostatniego spotkania z prasą uhonorowano także zwycięzcę porannego wyścigu na nartach, którym okazał się Giancarlo Fisichella.

^galeria,343

Źródło: ferrari.com

KOMENTARZE

9
NEO86
31.01.2011 11:09
Fajne malowanie miały te gokarty i Fiaty 500
Nirnroot
14.01.2011 11:35
Campeon - pewnie kwestia gustu, bo dla mnie to jest taka prowizorka jakby, nakleili byle jak byle było widoczne. http://www.f1wolf.com/wp-content/uploads/2009/01/kimi-raikkonen.jpeg - tu wyglądało to ślicznie http://www.f1wolf.com/wp-content/uploads/2010/02/2010-F1-helmets-felipe-massa-front.jpeg - zeszłosezonowy Felipe jakby miał "grzywkę" z tego barcode'a ;)
noofaq
14.01.2011 10:14
o co chodziło z tym safety carem? :)
ahn
14.01.2011 09:52
Można gdzieś na stronie Ferrari ściągnąć te fotki w wysokiej jakości czy to tylko do różnych serwisów www przychodzi?
Campeon
14.01.2011 09:48
A kto inny niby?
Piotrek15
14.01.2011 09:38
Czyżby Pirelli zrobiło już te zimówki z kolcami ?
Campeon
14.01.2011 09:22
Nirnroot - poprzednio mieli w tym miejscu barcode, który moim zdaniem gorzej się komponował. Choć prawdą jest, że w przypadku Fernando nowe logo dużo lepiej się wpasowało; jakby było częścią tego czerwonego paska okalającego kask.
General
14.01.2011 09:21
Ten napis "Wroom" mogliby sobie zostawic i startowac z nim w sezonie 2011;)
Nirnroot
14.01.2011 09:14
Trochę kijowo wyglądają kaski Felipe i Fernando z takim 'plackiem' Scuderia Ferrari na czole. Mam nadzieję, że do marca wymyślą coś co bardziej harmonicznie wpasowuje się w design...