Briatore tęskni za Formułą 1
Włoch postrzegany jest jako następca Berniego Ecclestone'a lub przyszły szef Ferrari
27.05.1112:45
2156wyświetlenia

Podczas wczorajszego pracowitego dla zespołów dnia przygotowań do Grand Prix Monako, oprócz zajętych swoimi obowiązkai członków ekip, na padoku Formuły 1 ponownie można było ujrzeć Flavio Briatore.
Ekstrawagancki Włoch - objęty do końca przyszłego roku zakazem powrotu do F1 - został zapytany przez dziennikarza hiszpańskiej gazety AS o to, kiedy wróci na tory mistrzostw świata.
Jestem tu, nie widzisz mnie?- zaśmiał się.
Na poważnie, to brakuje mi współpracy z ludźmi na padoku i tego typu rzeczy, ale jestem w stałym kontakcie i jest w porządku. Czymś, za czym nie tęsknię, są podróże do Chin. Formuła 1 to wspaniały sport i bardzo chciałbym być jego częścią, gdyż mam tu dobrych przyjaciół- cytuje charyzmatycznego Włocha dziennik Daily Mail.
Niemniej na chwilę obecną nie mam żadnych planów, aby tutaj w ogóle wrócić.
Briatore jest jednak postrzegany jako potencjalny następca Berniego Ecclestone'a, jak również jako przyszły szef zespołu Ferrari, który przechodzi obecnie fazę restrukturyzacji kadry kierowniczej po tym, jak od swoich obowiązków odsunięty został dotychczasowy dyrektor techniczny Aldo Costa. Wczoraj mogliśmy zobaczyć nagłą zwyżkę formy Ferrari w rękach Fernando Alonso, lecz według Briatore nie należy tego łączyć z odejściem Costy.
Nie można oczekiwać, by odwołanie jednej osoby miało wszystko naprawić, choć konieczne były jakieś zmiany.
Włoch został także poproszony o wyrażenie swojego zdania na temat krytyki wobec Michaela Schumachera i zarzutów pod jego adresem, iż jego powrót do mistrzostw świata stoi pod znakiem pasma rozczarowań.
Powrót był dla niego życiowym wyborem i nie możemy tego krytykować. Tak zdecydował i mam nadzieję, że czerpie z tego radość - czasami większą, czasami mniejszą, niemniej musimy to uszanować.
Źródło: onestopstrategy.com
KOMENTARZE