Relacja z piątego dnia testów na torze Catalunya
F1 rozpoczyna ostatnie testy przed startem sezonu
28.02.1317:03
6898wyświetlenia
&,news/tory/catalunya_testy_mala.jpg,,
Najnowszy wpis
Przejdź do komentarzy na dole strony
09:00 Przygotowania do startu sezonu w Australii wchodzą w ostateczną fazę, gdyż zespołom zostały już tylko 4 dni na ostateczne dostrojenie bolidów i zrozumienie opon. Prognozy na ten weekend nie są jednak zbyt optymistyczne. Dzień znów przywitał F1 niskimi temperaturami oraz mokrym torem, po nocnych opadach, a meteorolodzy twierdzą, że w pozostałe dni nie koniecznie będzie lepiej.
To na pewno utrudni zadanie ekipom, które podczas ostatniej sesji w Barcelonie narzekały na problemy z degradacją opon i zbyt niskie temperatury. Można by pomyśleć, że problemy zespołów powinny być ciekawe dla kibiców, ale doświadczenia z zeszłego roku pokazują, że F1 bez większego problemu może nas zaskoczyć. Tak czy inaczej ostatnie testy będą kluczowe i dobre przepracowanie ich może mieć bezpośredni wpływ na formę podczas pierwszych wyścigów.

10:00 W trakcie pierwszych 30 minut jazd niewiele się działo. Głównie za sprawą czerwonej flagi, która pojawiła się po tym, jak Grosjean obrócił swój bolid w dwunastym zakręcie.
Poza nim tylko Massa, Hamilton, Vergne i Perez przejechali więcej niż okrążenie instalacyjne. Kierowca McLarena jako pierwszy także przejechał pomiarowe kółko wpisując w tabelę z czasami 1:51.434s.
Po wznowieniu jazd kolejni kierowcy zdecydowali się na pomiarowe okrążenia - Webber, Massa, Hamilton, Bottas, Vergne, Chilton i Gutierrez. Najlepsze jak na razie jest Toro Rosso, jednak czas na poziomie 1:43 na pewno zostanie jeszcze poprawiony. Oprócz nich na torze nie pojawił się tylko Grosjean, gdyż mechanicy Lotusa szukają uszkodzeń po wypadnięciu w żwir.
11:00 Kilka sekund przed dziesiątą Massa wskoczył na czoło tabeli, jednak Vergne przejechał jeszcze parę okrążeń i znów znalazł się na pierwszym miejscu z wynikiem 1:42.155s. Warunki nie tylko się nie poprawiają, a nawet pogarszają. Opady deszczu nad torem Catalunya są coraz mocniejsze i przed obiadem raczej nie zobaczymy suchego asfaltu.
Na dłuższe przejazdy, kolejno 6 i 5 okrążeń, zdecydowali się jedynie Hamilton i Bottas. Poza nimi na torze pojawili się jeszcze Webber, Massa, Perez, Gutierrez, di Resta i Chilton, jednak oni wykonywali głównie pojedyncze okrążenia. W samej końcówce na jeszcze jeden wyjazd zdecydowali się Webber, Perez oraz Gutierez, a na tor powrócił także sprawca czerwonej flagi - Romain Grosjean.

12:00Deszcz ustał i warunki zaczęły się poprawiać, jednak na założenie slicków będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Kierowcy jednak zdecydowali się przyśpieszyć wysychanie toru i dość sporo pojeździli.
Grosjean po powrocie na tor przejechał od razu siedem pomiarowych okrążeń ustanawiając czas na poziomie 1:45,9s. Na dłuższe jazdy zdecydowali się też Gutierrez, Vergne, Chilton, a przede wszystkim Hamilton, który przejechał aż 14 kółek. Kierowca Mercedesa utrzymywał dość stałe tempo w okolicy 1:42, a na najszybszym okrążeniu wykręcił 1:41.614s, które pozwoliło mu wskoczyć na czoło tabeli.
Dobrym czasem popisał się także Massa, który znalazł się zaledwie dwie dziesiąte za Hamiltonem. Podczas trzeciej godziny jazd na torze pojawili się wszyscy zawodnicy, jednak pozostali wykonywali przejazdy nie przekraczające pięciu okrążeń.
13:00 Podczas ostatniej godziny jazd przed przerwą na lunch deszcz znów zaczął padać, jednak Webberowi i Grosjeanowi i tak udało się poprawić czasy okrążeń. Francuz wykonał też najdłuższy przejazd podczas tej godziny jazd - osiem kółek.
Pozostali kierowcy ponownie nie byli zbyt chętni na dłuższe jazdy i po prostu wyjeżdżali na tor, aby sprawdzić panujące warunki. Na 20 minut przed przerwą wywieszono czerwoną flagę, gdyż Gutierrez, który jak na razie przejechał najwięcej okrążeń, stracił panowanie nad bolidem w trzecim zakręcie i uderzył w bariery. Problemy miał też di Resta, który obrócił samochód, jednak jemu udało się samodzielnie wrócić do garażu.
Sesję wznowiono na 10 minut przed końcem, jednak na króciutkie wyjazdy zdecydowali się tylko Grosjean, Bottas i Hamilton.
15:00 Przerwa nie przyniosła wielkich zmian pogodowych. W prawdzie deszcz już nie padał ale na torze mieliśmy dość dużo zalegającej wody, co ciągle uniemożliwiało kręcenie konkurencyjnych czasów. Można też przypuszczać, że sytuacja ta nie zmieni się do końca dzisiejszego dnia testów.
Pierwszym po lunchu na trasie był Sergio Perez. Jego czasy oscylowały znacznie powyżej 1:40, pocz czym dołączył do niego Paul di Resta oraz Romain Grosjean, który nie będzie miło wspominał dzisiejszego poranka, gdy z powodu niskiej przyczepności wypadł z toru w pułapkę żwirową. Tymczasem póki co w użyciu mieliśmy opony deszczowe, jedynie di Resta odważył się zaryzykować na przejściówkach, choć warunki poprawiały się.
W przerwie dowiedziliśmy się również od zespołu Forcie India, iż potwierdzili angaż Adriana Sutila. W związku z tym wszystkie zagadki transferowe mamy rozwiązane. Chociaż ciągła nieobecność Razii w kokpicie Marusii może powodować wątpliwości. Miejmy nadzieję, że sprawa na linii sponsorzy-zespół rozwiąże się jak najszybciej.
16:00 Brak deszczu spowodował, że w kolejnej godzinie warunki poprawiały się z minuty na minutę. Pozwoliło to początkowo jechać na przejściówkach, a później nawet założyć opony na suchą nawierzchnię.
Kolejni kierowcy tasowali się na czele tabeli, jednak najlepszy wynik wykręcił Perez - 1:31.399. Był to rezultat o ponad 10 sekund lepszy od wyników uzyskiwanych na mokrej nawierzchni, jednak w dalszym ciągu ciężko go uznać miarodajnym.
Poprawa warunków skłoniła niemal całą stawkę do wyjazdu na tor. Hamilton nawet rozpoczął coś na kształt symulacji wyścigu. Massa równiez zaliczał bardzo długie wyjazdy. Brazylijczyk był równiez najbardziej aktywnym zawodnikiem dzisiejszego dnia i ma już na koncie 88 okrążeń. Tymczasem tuż przed 16 Perez jeszcze się poprawił i legitymował się już wynikiem 1:30.127. Ostatnia godzina dzisiejszych testów zapowiadała się niesamowicie pracowicie.

17:00 Wraz z poprawą warunków ekipy znacznie podkręciły ilość jazdy. Massa i Hamilton kontynuowali coś na kształt symulacji wyścigu, jednak czasy na poziomie 1:30 zbyt wiele nam mówią nam na temat tempa.
Z resztą i tak nie było im dane dokończyć tych przejazdów, gdyż Ferrari zatrzymało się w dziewiątym zakręcie, najpewniej na skutek awarii. Wśród pozostałych kierowców najdłuższy przejazd wykonał Perez - 10 okrążeń, podczas których ustanowił czas na poziomie 1:27,7s.
Reszta skupiła się na krótszych wyjazdach po kilka okrążeń. Webber pojawiał się na torze dwa razy, podobnie jak Pic i Chilton. Gutierrez, Grosjean, Bottas i Vergne wyjeżdżali z garażu 3 razy, a di Resta tylko raz. Najszybszy okazał się Red Bull, który jako jedyny zbliżył się do bariery 1:25. Za nim znalazły się bolidy Williamsa, Saubera i Mercedesa z wynikami powyżej 1:26.
Testy wznowiono na 10 minut przed końcem i na torze pojawili się wszyscy poza Force India i zepsutym chwile temu Ferrari. Hamilton już na pierwszym okrążeniu przebił czas Webbera wykręcając 1:24.348s, jednak Australijczyk też podkręcił tempo i najpierw ustanowił 1:23.863s, które kilka chwil później poprawił na 1:22.693s i tym samym utrzymał się na czele tabeli. Oprócz tej dwójki swoje wyniki podczas ostatniego wyjazdu poprawili jeszcze Vergne, Perez i Chilton.
Najnowszy wpis
Przejdź do komentarzy na dole strony
09:00 Przygotowania do startu sezonu w Australii wchodzą w ostateczną fazę, gdyż zespołom zostały już tylko 4 dni na ostateczne dostrojenie bolidów i zrozumienie opon. Prognozy na ten weekend nie są jednak zbyt optymistyczne. Dzień znów przywitał F1 niskimi temperaturami oraz mokrym torem, po nocnych opadach, a meteorolodzy twierdzą, że w pozostałe dni nie koniecznie będzie lepiej.
To na pewno utrudni zadanie ekipom, które podczas ostatniej sesji w Barcelonie narzekały na problemy z degradacją opon i zbyt niskie temperatury. Można by pomyśleć, że problemy zespołów powinny być ciekawe dla kibiców, ale doświadczenia z zeszłego roku pokazują, że F1 bez większego problemu może nas zaskoczyć. Tak czy inaczej ostatnie testy będą kluczowe i dobre przepracowanie ich może mieć bezpośredni wpływ na formę podczas pierwszych wyścigów.

10:00 W trakcie pierwszych 30 minut jazd niewiele się działo. Głównie za sprawą czerwonej flagi, która pojawiła się po tym, jak Grosjean obrócił swój bolid w dwunastym zakręcie.
Poza nim tylko Massa, Hamilton, Vergne i Perez przejechali więcej niż okrążenie instalacyjne. Kierowca McLarena jako pierwszy także przejechał pomiarowe kółko wpisując w tabelę z czasami 1:51.434s.
Po wznowieniu jazd kolejni kierowcy zdecydowali się na pomiarowe okrążenia - Webber, Massa, Hamilton, Bottas, Vergne, Chilton i Gutierrez. Najlepsze jak na razie jest Toro Rosso, jednak czas na poziomie 1:43 na pewno zostanie jeszcze poprawiony. Oprócz nich na torze nie pojawił się tylko Grosjean, gdyż mechanicy Lotusa szukają uszkodzeń po wypadnięciu w żwir.
11:00 Kilka sekund przed dziesiątą Massa wskoczył na czoło tabeli, jednak Vergne przejechał jeszcze parę okrążeń i znów znalazł się na pierwszym miejscu z wynikiem 1:42.155s. Warunki nie tylko się nie poprawiają, a nawet pogarszają. Opady deszczu nad torem Catalunya są coraz mocniejsze i przed obiadem raczej nie zobaczymy suchego asfaltu.
Na dłuższe przejazdy, kolejno 6 i 5 okrążeń, zdecydowali się jedynie Hamilton i Bottas. Poza nimi na torze pojawili się jeszcze Webber, Massa, Perez, Gutierrez, di Resta i Chilton, jednak oni wykonywali głównie pojedyncze okrążenia. W samej końcówce na jeszcze jeden wyjazd zdecydowali się Webber, Perez oraz Gutierez, a na tor powrócił także sprawca czerwonej flagi - Romain Grosjean.

12:00Deszcz ustał i warunki zaczęły się poprawiać, jednak na założenie slicków będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Kierowcy jednak zdecydowali się przyśpieszyć wysychanie toru i dość sporo pojeździli.
Grosjean po powrocie na tor przejechał od razu siedem pomiarowych okrążeń ustanawiając czas na poziomie 1:45,9s. Na dłuższe jazdy zdecydowali się też Gutierrez, Vergne, Chilton, a przede wszystkim Hamilton, który przejechał aż 14 kółek. Kierowca Mercedesa utrzymywał dość stałe tempo w okolicy 1:42, a na najszybszym okrążeniu wykręcił 1:41.614s, które pozwoliło mu wskoczyć na czoło tabeli.
Dobrym czasem popisał się także Massa, który znalazł się zaledwie dwie dziesiąte za Hamiltonem. Podczas trzeciej godziny jazd na torze pojawili się wszyscy zawodnicy, jednak pozostali wykonywali przejazdy nie przekraczające pięciu okrążeń.
13:00 Podczas ostatniej godziny jazd przed przerwą na lunch deszcz znów zaczął padać, jednak Webberowi i Grosjeanowi i tak udało się poprawić czasy okrążeń. Francuz wykonał też najdłuższy przejazd podczas tej godziny jazd - osiem kółek.
Pozostali kierowcy ponownie nie byli zbyt chętni na dłuższe jazdy i po prostu wyjeżdżali na tor, aby sprawdzić panujące warunki. Na 20 minut przed przerwą wywieszono czerwoną flagę, gdyż Gutierrez, który jak na razie przejechał najwięcej okrążeń, stracił panowanie nad bolidem w trzecim zakręcie i uderzył w bariery. Problemy miał też di Resta, który obrócił samochód, jednak jemu udało się samodzielnie wrócić do garażu.
Sesję wznowiono na 10 minut przed końcem, jednak na króciutkie wyjazdy zdecydowali się tylko Grosjean, Bottas i Hamilton.
15:00 Przerwa nie przyniosła wielkich zmian pogodowych. W prawdzie deszcz już nie padał ale na torze mieliśmy dość dużo zalegającej wody, co ciągle uniemożliwiało kręcenie konkurencyjnych czasów. Można też przypuszczać, że sytuacja ta nie zmieni się do końca dzisiejszego dnia testów.
Pierwszym po lunchu na trasie był Sergio Perez. Jego czasy oscylowały znacznie powyżej 1:40, pocz czym dołączył do niego Paul di Resta oraz Romain Grosjean, który nie będzie miło wspominał dzisiejszego poranka, gdy z powodu niskiej przyczepności wypadł z toru w pułapkę żwirową. Tymczasem póki co w użyciu mieliśmy opony deszczowe, jedynie di Resta odważył się zaryzykować na przejściówkach, choć warunki poprawiały się.
W przerwie dowiedziliśmy się również od zespołu Forcie India, iż potwierdzili angaż Adriana Sutila. W związku z tym wszystkie zagadki transferowe mamy rozwiązane. Chociaż ciągła nieobecność Razii w kokpicie Marusii może powodować wątpliwości. Miejmy nadzieję, że sprawa na linii sponsorzy-zespół rozwiąże się jak najszybciej.
16:00 Brak deszczu spowodował, że w kolejnej godzinie warunki poprawiały się z minuty na minutę. Pozwoliło to początkowo jechać na przejściówkach, a później nawet założyć opony na suchą nawierzchnię.
Kolejni kierowcy tasowali się na czele tabeli, jednak najlepszy wynik wykręcił Perez - 1:31.399. Był to rezultat o ponad 10 sekund lepszy od wyników uzyskiwanych na mokrej nawierzchni, jednak w dalszym ciągu ciężko go uznać miarodajnym.
Poprawa warunków skłoniła niemal całą stawkę do wyjazdu na tor. Hamilton nawet rozpoczął coś na kształt symulacji wyścigu. Massa równiez zaliczał bardzo długie wyjazdy. Brazylijczyk był równiez najbardziej aktywnym zawodnikiem dzisiejszego dnia i ma już na koncie 88 okrążeń. Tymczasem tuż przed 16 Perez jeszcze się poprawił i legitymował się już wynikiem 1:30.127. Ostatnia godzina dzisiejszych testów zapowiadała się niesamowicie pracowicie.

17:00 Wraz z poprawą warunków ekipy znacznie podkręciły ilość jazdy. Massa i Hamilton kontynuowali coś na kształt symulacji wyścigu, jednak czasy na poziomie 1:30 zbyt wiele nam mówią nam na temat tempa.
Z resztą i tak nie było im dane dokończyć tych przejazdów, gdyż Ferrari zatrzymało się w dziewiątym zakręcie, najpewniej na skutek awarii. Wśród pozostałych kierowców najdłuższy przejazd wykonał Perez - 10 okrążeń, podczas których ustanowił czas na poziomie 1:27,7s.
Reszta skupiła się na krótszych wyjazdach po kilka okrążeń. Webber pojawiał się na torze dwa razy, podobnie jak Pic i Chilton. Gutierrez, Grosjean, Bottas i Vergne wyjeżdżali z garażu 3 razy, a di Resta tylko raz. Najszybszy okazał się Red Bull, który jako jedyny zbliżył się do bariery 1:25. Za nim znalazły się bolidy Williamsa, Saubera i Mercedesa z wynikami powyżej 1:26.
Testy wznowiono na 10 minut przed końcem i na torze pojawili się wszyscy poza Force India i zepsutym chwile temu Ferrari. Hamilton już na pierwszym okrążeniu przebił czas Webbera wykręcając 1:24.348s, jednak Australijczyk też podkręcił tempo i najpierw ustanowił 1:23.863s, które kilka chwil później poprawił na 1:22.693s i tym samym utrzymał się na czele tabeli. Oprócz tej dwójki swoje wyniki podczas ostatniego wyjazdu poprawili jeszcze Vergne, Perez i Chilton.
P. | Kierowca (Nr) | Nar. | Samochód | Okr. | Czas | Strata | Odstęp |
---|---|---|---|---|---|---|---|
1 | Mark Webber (-) | Red Bull Renault RB9 | 90 | 1:22,693 | |||
2 | Lewis Hamilton (-) | Mercedes F1 W04 | 113 | 1:24,348 | 1,655 | 1,655 | |
3 | Jean-Eric Vergne (-) | Toro Rosso Ferrari STR8 | 59 | 1:25,017 | 2,324 | 0,669 | |
4 | Valtteri Bottas (-) | Williams Renault FW35 | 85 | 1:26,458 | 3,765 | 1,441 | |
5 | Sergio Perez (-) | McLaren Mercedes MP4-28 | 100 | 1:26,538 | 3,845 | 0,080 | |
6 | Esteban Gutierrez (-) | Sauber Ferrari C32 | 92 | 1:26,574 | 3,881 | 0,036 | |
7 | Paul di Resta (-) | Force India Mercedes VJM06 | 57 | 1:27,107 | 4,414 | 0,533 | |
8 | Felipe Massa (-) | Ferrari F138 | 112 | 1:27,541 | 4,848 | 0,434 | |
9 | Max Chilton (-) | Marussia Cosworth MR02 | 78 | 1:28,166 | 5,473 | 0,625 | |
10 | Charles Pic (-) | Caterham Renault CT03 | 83 | 1:28,644 | 5,951 | 0,478 | |
11 | Romain Grosjean (-) | Lotus Renault E21 | 52 | 1:34,928 | 12,235 | 6,284 |
KOMENTARZE