Załoga Giermaziaka ósma podczas rundy ELMS na Imoli

Przed Polakiem jest teraz udział w całodobowym wyścigu Le Mans
16.05.1619:57
Inf. Prasowa
4109wyświetlenia


W drugiej rundzie European Le Mans Series szczęście nie sprzyjało ekipie Greaves Motorsport. Szansa na podium przepadła na samym początku czterogodzinnego wyścigu na torze Imola, ale zawodnicy dzielnie odrabiali straty, dowożąc do mety kolejne punkty.

W sobotę Kuba Giermaziak ponownie został nominowany przez zespół do startu w kwalifikacjach, jako najszybszy kierowca w składzie. Do pole position Polakowi zabrakło ledwie 0.35 sekundy i... sześciu pozycji. - Po raz pierwszy na tym torze jeździłem na nowych oponach i po zakończeniu jazdy cały zespół gratulował mi wyniku - opowiadał Kuba. - W samym wyścigu na tych kilku kółkach po suchym torze jeszcze udało mi się nadrobić 0.2 sekundy w szykanie, bo znalazłem na to lepszy patent. Po danym torze trzeba jednak przejechać tych okrążeń kilkaset, aby naprawdę dobrze go poznać.

Gdy w niedzielę o 14:00 sędziowie dali sygnał do startu, za kierownicą siedział Memo Rojas. Niestety Meksykanin brał udział w incydencie, który przekreślił szanse na podium. - Memo zbyt dużo czasu zajęło złapanie rytmu. Po kilku okrążeniach uderzył w niego inny kierowca. Obróciło go, miał rozciętą oponę i całe okrążenie do boksu jechał na kapciu. Po tym incydencie straciliśmy trzy kółka i zaczęła się walka o zdobycie jakichkolwiek punktów - opowiadał Kuba.

Załoga Greaves Motorsport spadła na koniec stawki, ale kolejny zmiennik, Julien Canal dzielnie odrabiał straty. - Gdy wsiadałem ja, byliśmy już na ósmym miejscu - mówił Giermaziak. - Myślę, że była szansa na siódme, ale niestety po paru kółkach zaczęło padać. Ponad godzinę spędziliśmy za samochodem bezpieczeństwa, więc szybkich kółek zrobiłem może pięć.

- To był drugi wyścig i pech nas nie opuszcza. Następne jest Le Mans i mam nadzieję, że tam w końcu dopisze nam szczęście, bo zespół jest dobrze przygotowany i tempo też jest dobre. W Le Mans możemy powalczyć o podium - zapewnił nasz zawodnik.

Słynny 24-godzinny maraton odbędzie się w dniach 18-19 czerwca.

KOMENTARZE

2
mbwrobel
17.05.2016 06:17
Ponad godzinę za samochodem bezpieczeństwa. Przecież to zupełnie bez sensu, chyba wolałbym spędzić ten czas w pobliskim bufecie zamiast oglądać procesję w strugach deszczu.
---
17.05.2016 10:47
On wychodzi czy wchodzi do tego bolidu? 😄