AMuS: Rywale mogą oprotestować zawieszenia bolidów Mercedesa i RBR

Na dwa tygodnie przed pierwszymi testami nie cichną kontrowersje wokół interpretacji przepisów.
09.02.1718:41
Nataniel Piórkowski
3025wyświetlenia


Spór dotyczący technologii stosowanej w zawieszeniach Mercedesa i Red Bulla, może skłonić pozostałe zespoły do złożenia w trakcie GP Australii formalnego protestu na ręce przedstawicieli FIA.

Przygotowując się do startu sezonu 2017, Ferrari skonsultowało z ekspertami Federacji swój projekt systemu, mającego za zadanie odwzorowywać efekty stosowanego do połowy 2014 systemu FRIC. W odpowiedzi FIA uznała rozwiązanie techników z Maranello za niezgodne z przepisami.

Według informacji Auto Motor und Sport, we wtorek doszło do spotkania dyrektorów technicznych zespołów Formuły 1, a w trakcie rozmów główna uwaga skupiła się na kwestiach związanych z zawieszeniem przygotowywanym przez Mercedesa i Red Bulla.

Pozostałe zespoły chcą zablokować tę technologię - donosi korespondent magazynu, Michael Schmidt.

Hiszpańska Marca przekonuje, że po wtorkowym spotkaniu Mercedes i Red Bull nadal dysponują zielonym światłem dla wprowadzenia do użytku swych kontrowersyjnych projektów. Schmidt podsumowuje z kolei: Teraz inżynierowie chcą, by FIA wytłumaczyła, dlaczego niektóre nadwozia są legalne. Może to doprowadzić do groźby złożenia w Melbourne protestu przeciwko Mercedesowi i Red Bullowi.

KOMENTARZE

9
paymey852
10.02.2017 04:07
@sneer Ograniczenia finansowe? Jak je upilnujesz ? To jest nie realne i koniec kropka. Tylko standaryzacja elementów
sneer
10.02.2017 12:13
@bartoszcze: I o to właśnie chodzi. Wolność techniczna, przy ograniczeniach finansowych.
slipstream
09.02.2017 08:32
Ale takie protesty to nei tylko zabawa w blokowanie konkurencji, Oprotestowanie tego to też na swój sposób metoda wyciągnięcia informacji o systemie konkurencji. Jeśli Ferrari składa formalny protest, FIA musi odpowiedzieć dlaczego dane rozwiązanie jest legalne. Odpowiadając dlaczego jest ono legalne daje inżynierom Ferrari podpowiedź w jaki sposób jest to skonstruowane u konkurencji.
Anderis
09.02.2017 07:37
Nie rozumiem czego tu nie rozumiecie. Kwestionowanie legalności rozwiązań technicznych u konkurencji to stały element krajobrazu w F1. Zespoły działałyby na szkodę samych siebie, gdyby nie korzystały z wszelkich możliwych środków w celu zablokowania rozwiązań rywali, które budzą chociażby najmniejsze kontrowersje.
paymey852
09.02.2017 07:31
@bartoszcze he he dokładnie :) Jak dobrze pamiętam to żeby FIA mogła bardziej szczegółowo informować zespoły musi być złożony protest. Więc to nic innego jak darmowe podkradanie patentów ale trzeba wiedzieć gdzie szukać :)
bartoszcze
09.02.2017 07:01
@pancio93 Uwielbiam takie teksty. "Jasne i proste" znaczyłoby "wolno wszystko".
pancio93
09.02.2017 06:57
Tak to jest jak są zbyt skomplikowane przepisy. Gdyby były jasne i proste to nie było by takich problemów.
Gszegosz
09.02.2017 06:49
Foch bo ktoś był sprytniejszy od nas i wymyśli lepsze rozwiązanie? Afera bo święta krowa F1 źle znterpretowała przepisy i kolejny sezon z rzędu będzie okupować tyły czołówki? Dostają 150 baniek rocznie za nic i wszystko wskazuje na to że dalej nie potrafią zbudować konkurencyjnego nadwozia.
mich909090
09.02.2017 06:03
Nie rozumiem . Skoro zawieszenie Merca i RBR jest legalne,a to Ferrari nie to znaczy ,że Włosi spartolili robotę i poszli o krok za daleko nie mieszcząc się w przepisach i teraz robią aferę. Krótko mówiąc teraz mogą Mercowi i RBR naskoczyć .