Rosberg: Vettel może mieć problem z pokonaniem Leclerca

Mistrz świata z 2016 roku spodziewa się ekscytującej rywalizacji pomiędzy kierowcami Ferrari.
11.01.1912:22
Nataniel Piórkowski
5650wyświetlenia


Mistrz świata z 2016 roku - Nico Rosberg uważa, że Sebastian Vettel może mieć poważne problemy z pokonaniem Charlesa Leclerca w sezonie 2019.

Niemiec podziela opinie o tym, że Leclerc nie będzie dla Vettela tak wyrozumiałym i ugodowym zespołowym partnerem, jak Kimi Raikkonen. Rosberg sądzi, że czterokrotny mistrz świata będzie musiał znacząco poprawić swą dyspozycję, jeśli myśli o utrzymaniu statusu lidera Scuderii.

Włączę telewizor tylko po to, aby śledzić walkę pomiędzy dwoma kierowcami Ferrari. Leclerc jest bardzo mocny, a Vettel ma za sobą ciężki rok. Będzie musiał utrzymywać wysoką koncentrację, będzie musiał dawać z siebie wszystko, jeśli chce pozostać liderem Ferrari. Leclerc to nie Raikkonen. Na pewno Sebastian znajdzie się z tego powodu pod dużą presją - powiedział w rozmowie z magazynem Autosprint.

Rosberg przyznał, że duet Vettela i Leclerca przypomina mu skład Alonso-Hamilton, z jakim McLaren spędził sezon 2007. W pewnym sensie duet Ferrari nawiązuje do tamtych czasów, ale z pewnymi różnicami. Vettel nie jest tak trudny jak Alonso, a Leclerc nie jest typem wojownika w stylu Hamiltona.

Zdaniem Rosberga największym problemem Vettela może okazać się jego niezdolność do zmiany podejścia w celu uporania się z wyzwaniami, z jakimi zmierzy się współpracując z Leclerkiem.

Jeśli masz zbyt duże zaufanie do swoich umiejętności, tak jak czasem ma to miejsce w przypadku Vettela, to nie jesteś gotowy do zmiany nastawienia. Podejrzewam, że widać to u Sebastiana. Nie jest w stanie zmienić swojego podejścia - wyjaśniał były kierowca Williamsa i Mercedesa.

KOMENTARZE

72
paymey852
16.01.2019 07:40
Wymienić błędy jesteś w stanie ale awarie to w sumie pamiętamy tylko Malezje :/ Kończąc ten wątek. Rosbergowi zabrakło mocnego Ferrari, dojeżdżanie na P2 było jego obowiązkiem. Gdyby to wszystko odbyło się w 2018 roku to bycie blisko Lewisa robiło by większe wrażenie.
bartoszcze
16.01.2019 05:01
@paymey852 Nie wystarczy mieć farta, trzeba go umieć wykorzystać. Przy innym rozłożeniu farta mogłoby się okazać że Rosberg przegrał tytuł przez swoją słabość w Monaco. Albo przez rozpaczliwy manewr w Austrii (nie dając się wyprzedzić stracił 6 pkt). Natomiast w końcowym rozrachunku różnica była niewielka, a spektakularność defektu w Malezji przyćmiewa inne korzystne dla Hamiltona zbiegi okoliczności.
paymey852
16.01.2019 04:17
Albo gdyby Hamilton miał tyle samo awarii co Rosberg. Rosberga oceniali by jako tego który za często był drugi a tak mamy kolorowanki byle by nie przyznać że tak po prostu miał farta. Sam pomijasz stanowisko Mercedesa na temat starów bo niby czemu mieli by mieć racje.
bartoszcze
16.01.2019 07:23
@paymey852 Czytaj uważnie bo czepiasz się figur retorycznych. Nie ma tam słowa o tym że Rosberg jest szybszy, a wręcz przeciwnie :) [quote]Pomijając problemy ze startami[/quote] Jak mawiają: pomijając Alpy to na dobrą sprawę Austria jest krajem nizinnym. Lewis miał pecha w Malezji (choć nikt nie pamięta że Nico miał tam pecha bo startował z P2 i w pierwszym zakręcie został zrzucony na ostatnie miejsce) i szczęście choćby w Monaco. Gdyby nie popełniał błędów na starcie to zapewne byłby mistrzem. Albo gdyby lepiej pojechał Singapur. Albo gdyby umiał wykorzystać błąd Rosberga w Hiszpanii... Albo gdyby przejechał czysto starówkę w Baku. Tytuł przegrał o 5 punktów.
paymey852
15.01.2019 10:44
@bartoszcze Czytałeś swoje podsumowanie do końca ? :) Ostatnie zdanie. Masz wątpliwości co oznacza że być może to Rosberg jest "szybszym kierowcą". Masz też wątpliwość co do ilości pecha co mnie najbardziej niepokoi. Hamilton faktycznie w Baku zrobił babola i stracił 15 punktów ale czy to jest powód utraty tytułu. Widzę że idziesz o krok dalej i zaczynasz porównywać do Vettela. Pomijając problemy ze startami to na dobrą sprawę nie masz argumentów, zostaje Ci Baku i 15 punktów.
bartoszcze
15.01.2019 09:55
@paymey852 A gdzie ja napisałem że Hamilton nie był szybszy w 2016? Piszę że popełnił więcej błędów. Jak Vettel w 2018. Gdyby ich nie popełnił, to zapewne i pech by mu nie przeszkodził. "Może się okazać, że o tytule zdecyduje betonowa bariera na wyjściu z wolnego zakrętu przy starówce w Baku."
paymey852
15.01.2019 06:25
@bartoszcze Hamilton stracił ponad 50 punktów przez awarie sprzętu a w twoim szczegółowym podsumowaniu nazywasz to pechem używając przy okazji słowa "chyba". Chyba miał więcej pecha, chyba był szybszy ... serio ty masz jakiś problem przyznać że Hamilton był szybszym kierowcą w 2016? Rosberg nigdy nie odjechał Hamiltonowi w wyścigu to wiele mówi. Problemy ze startem Mercedes oficjalnie przyznał że były spowodowane sprzętem. Ja widzę że Rosberg popełnił znacznie więcej błędów a jak doliczę każde P2 to suma będzie konkretna. Różnica pomiędzy P1 a P2 jest taka że P1 osiąga się mniejszą ilością błędów. Hamilton przegrał bo miał pecha i tyle czy zasłużył na tytuł albo mu się należał? Nie, bo miał za mało punktów.
bartoszcze
15.01.2019 06:33
@tcx Hamilton cztery razy zawalił start z pierwszej pozycji (Australia, Bahrajn, Hiszpania, Włochy), plus raz z drugiej (Japonia). Rosberg dwa razy zawalił start z pierwszej pozycji (Niemcy, Węgry), raz z drugiej (USA).
tcx
14.01.2019 10:26
@bartoszcze zgadza się, popełnił mniej błędów. Tylko czy nie wydaje Ci się to dziwne, że przez cały sezon Hamilton beznadziejnie startował? Szybkość była po jego stronie.
bartoszcze
14.01.2019 06:33
@paymey852 Rosberg i Hamilton startowali takim samym. Rosberg popełnił nieco mniej błędów ważących na wyniku. Specjalnie robiłem szczegółowe podsumowanie. http://bartoszcze.blox.pl/2016/11/Zasluzony-mistrz.html
paymey852
14.01.2019 04:57
[quote="bartoszcze"]Vettel jest na tyle dobry, że nieco słabszym samochodem był w stanie walczyć z Hamiltonem, który powściągnął swoje słabości (w 2017) - ale kiedy pokazuje słabość, to i nieznacznie lepszy samochód mu nie wystarczy. [/quote] Perfekcyjnie opisałeś różnice czemu Vettel jest < od Hamiltona ale wiesz co? żeby nie było tak słodko to w tej wypowiedzi [quote]Rosberg wygrał z Hamiltonem w 1 z 4 sezonów, kiedy Hamilton startował nieco rozstrojony, powiedzmy.[/quote] dajesz jasno do zrozumienia że Hamilton przegrał przez głowę, brak koncentracji itp ale obaj wiemy że przecież sprzęt zrobił w tym sezonie największą różnice.
teambuktu
14.01.2019 02:46
@bartoszcze Ujmę to tak: nie mam się z czym nie zgodzić :) Mniej więcej to samo chciałem wyrazić i całkowicie dopuszczam opcję, że Vet spokojnie pokonałby Ros. Uważam, że są na podobnym (wysokim) poziomie ale to moje subiektywne zdanie, które jeszcze mogę kiedyś zmienić (co niektórym może się wydawać niewyobrażalne) ;)
pluto
14.01.2019 02:38
ALO 2005,2006 z Renault, 2007,2008,2010,2012 z McLarenem , 2017,2018 z Ferrari -ja tak stawiam tylko że z Ferrari byłoby jednak najtrudniej, bo Merc był wystarczajaco troche lepszy jako zespół. A HAM 2014,2015 był poza konkurencja ,podobnie jak VET w 2011,2013. Gdyby ALO był w Ferrari w 2017,2018 to tak 50/50 z HAM w Mercu
bartoszcze
14.01.2019 02:37
@teambuktu Ujmę to tak: Rosberg był na tyle dobry że wznosząc się na wyżyny był w stanie wykorzystać słabość Hamiltona w takim samym samochodzie. Vettel jest na tyle dobry, że nieco słabszym samochodem był w stanie walczyć z Hamiltonem, który powściągnął swoje słabości (w 2017) - ale kiedy pokazuje słabość, to i nieznacznie lepszy samochód mu nie wystarczy. Porównanie ROS/VET jest obiektywnie niemożliwe ;) co innego gdyby Rosberg został na 2017.
beret
14.01.2019 02:35
@teambuktu jesli ktos pisze nie po twojej mysli to zaniza poziom? Jaki ty reprezentujesz poziom wypisujac takie opinie? @pluto dobrze prawi i ma calkowita racje. To was uzbieralo sie tu paru niedobitkow z mariosem na czele i probujecie zaczarowac rzeczywistosc.Cala masa domoroslych wizjonerow od wszelakiej masci, wrozbitow.
kumien
14.01.2019 02:29
Lubicie sobie gdybać co by było jakby babcia miała wąsy.
teambuktu
14.01.2019 01:57
[quote="bartoszcze"]Rosberg wygrał z Hamiltonem w 1 z 4 sezonów[/quote] To prawda. Dalej jednak nawet pojedyncze pokonanie Hamiltona jest dla mnie więcej warte niż pokonanie Webbera. Pomijając nawet kwestie układów w RB. Z Raikkonenem mam większy problem bo nie do końca rozumiem jego jazdę. Tzn. wydaje się być lepszym kierowcą niż taki Web ale jakoś sprytnie tą jakość ukrywa chyba :). Albo to już nie ten Raikkonen co kiedyś. Rosberg natomiast jest według mnie trochę niedoceniany. Z Wielkim Szu radził sobie bardzo dobrze chociaż wiadomo, wiek itp. Z Ham walczył i naciskał mocno. Tak więc podsumowując: - nie wiem czy lepszy jest Ros czy Vet i już się nie przekonamy bo nie pojadą w jednym zespole. - uważam, że Ros jest niezłym kierowcą więc i Vettel musi być niezły skoro ich stawiam na podobnej półce @pluto nie wiem o jakich szykanach piszesz, co kogo zalewa i jaką głowę ma nasza reprezentacja. i raczej nie chcę wiedzieć. PS. Gdybym miał rozdawać tytuły według własnego uznania to Vet i Ros mieliby po jednym. Ham 5 a Alo 7. Ale nie mam takiej mocy :)
bartoszcze
14.01.2019 01:38
Rosberg wygrał z Hamiltonem w 1 z 4 sezonów, kiedy Hamilton startował nieco rozstrojony, powiedzmy. Vettel ogrywał Raikkonena (nie mówiąc o Webberze) w większym stopniu niż Hamilton Rosberga, i gdyby kontrolował głowę tak jak Hamilton przez ostatnie 2 sezony, to byłby może i sześciokrotnym. Sezon 2017 pokazywał że Vettel mając teoretycznie słabsze auto od Hamiltona (porównanie drugich kierowców) potrafił wyciskać z niego na tyle dużo, że prawie wystarczyło na tytuł, i tym większa szkoda (z punktu widzenia kibica) pechowej serii Singapur-Malezja-Japonia, że ta walka nie trwała do końca.
pluto
14.01.2019 01:29
@teambuktu pewnie że zawsze będę wyzywac ludzi którzy szykanuja innego człowieka ,który cos w życiu osiągnął ,bo ich żółć zalewa że nie ich faworyt wygrał nawet oszustwem,kłamstwem czy korupcją. I to niezaleźnie czy to dotyczy VET,HAM ,ROS,VER czy ALO. A co do głowy VET to cała nasza reprezentacja w kopanej ma głowę słabszą od jednego gościa ,który co drugi zakręt ryzykuje swoim zdrowiem czy nawet życiem. Troche szacunku dla gości ,którzy bez problemu daliby rade w wahadłowcu
teambuktu
14.01.2019 09:31
@pluto może przeczytaj jeszcze raz tę dyskusję zanim zaczniesz wyzywać ludzi i wysyłać do lekarzy. póki co jesteś tutaj jedynym, który zaniża poziom i wydaje się nie rozumieć o czym jest rozmowa. a co do Vettela sam mam mieszane odczucia i porównanie z Rosbergiem wydaje się ciekawe. Rosberg pokonując Ham mi jednak zaimponował. wygrał bardziej głową niż szybkością i to ma swoją wagę. możliwe więc, że Vettela też by pokonał jeśli nie szybkością to głową bo akurat głowa Vettela to jego chyba najsłabszy punkt.
pluto
14.01.2019 07:19
ludzie ale co wy macie taki bol d..y co do VET? Co was to obchodzi? Ukradł komuś te tytuły ,kupił je czy co? Był po prostu w odpowiednim czasie w odpowiednim teamie ,tak samo jak teraz HAM. Gdyby HAM został wierny McLarenowi albo poszedł do Ferrari to miałby te 5 tytułów? Podsumowując wasze komentarze: VET przegra z LEC- emerytura, VET wygra z LEC -faworyzowanie ,VET jest lżejszy i mniejszy od WEB -wina VET że sie WEB taki urodził . Ludzie -jesteście chorzy,zgłoście sie do terapeutów, psychologów; trzeba wam obnizyc poziom nienawiści i podnieśc poziom tolerancji,obiektywizmu i empatii
MairJ23
14.01.2019 12:19
@dulk tu musze wcisnac przycisk "like" ktorego nie ma :) Dobra wypowiedz
dulk
14.01.2019 12:01
[quote="tcx"]W każdym razie stawianie ROS nad VET to pomyłka.[/quote] a niby czemu pomyłka? ile tytułów by zdobył Vet gdyby jego partnerem zespołowym w RB był Ham, Alo, Ric? zdobyłby choć jeden jak Rosberg? być może nawet tego jednego by nie było. miał szczęście że dostał Marka który już był bliżej końca i do tego to "duży i ciężki chłop" jak na standardy F1 więc i bolid miał gorzej zbalansowany niestety przegrane Vet'a z lepszymi kierowcami bardzo rujnują wizerunek "supermistrza"
kovalf122
13.01.2019 09:58
[quote="tcx"]Tak samo jak przecenianie zwycięstwa ROS nad HAM.[/quote] Ale nie można też nie doceniać tego zwycięstwa. Rosberg wypruwał sobie flaki przez cały rok, żeby zdobyć to mistrzostwo. I udało się - pokonał kierowcę znacznie lepszego od siebie. Ile go to kosztowało? Przekonaliśmy się chwilę po zakończeniu tamtego sezonu.
MairJ23
13.01.2019 09:27
@tcx nie tylko talentem sie zdobywa mistrza ale tez silna glowa i wytrwaloscia oraz treningiem ciala i glowy. Sam tez Rosberg powiedzial ze dal z siebie wszystko zeby to mistrzostwo zdobyc i by odszedl bez wzgledu na to czy zdobylby mistrza czy nie.
tcx
13.01.2019 08:43
@dulk faktycznie pomieszałem, a w Monako zatrzymanie się Rosberga na Mirabeau to był rok 2014. W każdym razie stawianie ROS nad VET to pomyłka. Tak samo jak przecenianie zwycięstwa ROS nad HAM. Sam ROS powiedział, że nie ma tyle talentu co HAM.
dulk
13.01.2019 08:26
[quote="tcx"]Dzięki chamski zagrywkom jak wjechanie w bolid Hamiltona w Monako, gdzie w normalnej walce by nie miał z nim szans. [/quote] masz spore problemy z pamięcią - w Monako 2016 Rosberg sprezentował zwycięstwo Hamiltonowi zagrał zespołowo - a mógł go blokować
bartoszcze
13.01.2019 08:11
@MairJ23 Jedyne co ma cień sensu to Hiszpania 2016, ale.. ..nadal tylko cień.
kumien
13.01.2019 07:48
Po niektórych komentarzach wiem jedno. Jak Leclerc wygra z Niemcem to pokaże prędkość i to, że Vettel nie zasłużył na żaden tytuł, a wszystko to zasługa cudownego bolidu, w którym to Webber nie był w stanie zrobić wice. Jak Leclerc przegra to wtedy będzie koronny dowód na to, że w Ferrari lider jest jeden i zwyczajnie tłamszą młodego Monakijczyka, aby Seb nie miał mocnego rywala. A teraz do samego clue. Liczę, że Leclerc pokaże prędkość i jak Seb nie znajdzie formy na dany weekend to drugi kierowca Ferrari odbierze punkty Hamiltonowi. Mistrzostwo Świata konstruktorów w takim bolidzie jak w poprzednim roku jest więcej niż pewne.
MairJ23
13.01.2019 07:21
@bartoszcze heh to moze Bahrain...nie wiem juz
bartoszcze
13.01.2019 07:11
@MairJ23 Ale to było w 2014...
MairJ23
13.01.2019 06:43
@bartoszcze chyba mu chodzilo o kwalifikacje co Rosberg popelnil blad w Mirabeau na dohamowaniu w q3 tuz przed koncem. Hamilton juz nie mogl ustanowic konkurencyjnego czasu przez zolte flagi. @tcx ja tez cenie Rosberga bo zdolal pokonac wlasnie Hamiltona. Ja rozumiem silnik i rozumiem pecha Lewisa. Ale na kartach historii jest Rosberg.(w teorie spiskowe w mwrcedesie nie bede sie wdawal - to jest dla ludzi co wierza w Roswell i aliens) @macieiii ta roznica miedzy nimi nie musi byc duza zeby doszlo do zgrzytow. Wyobraz sobie ze na poczatku sezonu dochodzi do ich bezposredniego pojedynku i przegrywa Vettel. To juz bedzie koniec "przyjazni" Vettel eksploduje ;) @marios76 w to nie watpie ze bedzie zdeterminowany i zmotywowany. Ale Ferrari to nie RBR i Dr Marko z jego chamskim ustawianiem zawodnikow w szyku. Vettel musi liczyc na siebie i na swa psychike a tu jak wiemy ta czasami go zawodzi i tu mysle ze przegra...na tym obszarze. Bo nie byl jeszcze w takiej sytuacji. W RBR w ostatnim sezonie mial juz podpisany kontrakt z Ferrari. I nie wiadomo w sumie jak ten sezon gdzie dostal sromotne lanie od Ricciardo traktowac. Coz. Zobaczymy
bartoszcze
13.01.2019 06:34
[quote="tcx"]wjechanie w bolid Hamiltona w Monako[/quote] Chyba przegapiłem jakiś sezon...
marios76
13.01.2019 06:32
@bartoszcze Chyba mu sie konczy = nie jestem pewien. To troche zmienia... stawiajac go w jeszcze gorszej sytuacji, bo jak przegra, to z automatu poatawia na Leclerca, bo sie moze rozwijac, a przy takim ukladzie Vettel juz rownia pochyla. Tak jak pisalem wczesniej- Vettel czy bywa czy jest szybki to motywacje bedzie mial na pewno.
tcx
13.01.2019 06:31
[quote="dulk"] ja cenię Rosberga za jego jeden tytuł bardziej niż 4 tytuły Veta uzyskane dzięki bolidowi[/quote] Rosberg też uzyskał tytuł dzięki bolidowi. Dzięki Mercedesowi, który mu ten tytuł podarował. Dzięki chamski zagrywkom jak wjechanie w bolid Hamiltona w Monako, gdzie w normalnej walce by nie miał z nim szans. Stawianie Rosberga ponad Vettela jest bardzo niesprawiedliwe. Vettel to nie Hamilton czy Alonso, ale umiejętnościami przewyższa Rosberga.
bartoszcze
13.01.2019 04:44
[quote="marios76"]Kotrakt z Ferrari mu sie chyba konczy[/quote] Chyba ma do końca 2020 jednak.
marios76
13.01.2019 03:47
@MairJ23 Vettel bedzie bardzo zmotywowany. Kotrakt z Ferrari mu sie chyba konczy i jak przegra z Leclerkiem i go nie przedluzy, to zostanie okrzykniety mistrzem jednego bolidu... i on to wie. To nie jest slaby kierowca to szybki gosc, tylko czas ustawic soie priorytety. Dzieki takiemu czemus Alonso w 2010 i12 do ostatniego okrazenia liczyl se w walce o tytuly. Kosekwentnie trzeba dojezdzac do mety, a nie rozpychac sie z Verstappenami... Powtarzam, wazna bedzie pozycja Ferrari w stawce.
macieiii
13.01.2019 12:48
Vettel nie jest ani słaby, ani nie jest tym samym gościem. Wyniki nawet z tego sezonu rzutują na to jak jest obierany. Tak naprawdę pierwszy tytuł zdobył prawie 10 lat temu. Ferrari od lat nawiązuje, ale Merca ciężko jest pokonać. Vettel-Raikkonen w duecie sporo nam mówią jak Seb sobie radzi, ale Leclerc mimo że wydaje się radzić sobie z presją (z resztą kibicuje mu) wcale nie jest taki pewny. Trzeba sobie w prost powiedzieć, że tylko wyraźna przewaga jakościowa zaburzy podziały w Ferrari. Początek sezonu prawdopodobnie Vettel będzie równiejszy, a przy minimalnej szansie dogonienia Merca, może nie być czasu na zmianę. Charles jeśli Honda nie podoła, wcieli się na dobre w tym roku w rolę Verstappena - młodego gniewnego w czołówce.
MairJ23
13.01.2019 11:19
@iceneon "ciebie" z duzej....niekoniecznie. Wyrazasz wtedy szacunek ale nazywanie tego bledem....chyba ze 20 lat poza Polska juz mi daje sie we znaki. @marios76 jak Vettelowi wyjdzie ten sezon jak ostatni w RBR z Ricciardo to chlop (Vettel)moze szukac innej pracy bo niby gdzie mialby odejsc i miec jakies szanse na kolejny tytul.
bartoszcze
13.01.2019 08:43
@tomek98 W Japonii to Alonso sam sobie zrujnował wyścig wypychając Kimiego z toru, więc. PS Niezawinione straty Vettela w 2012: - Malezja 12 pkt z powodu rozcięcia opony przez Karthikeyana - Walencja 25 pkt z powodu awarii alternatora - Monza 8 pkt z powodu awarii alternatora
Maciek znafca
12.01.2019 01:11
@tonek89 temu wielkiemu mistrzowi padł alternator w Walencji jadąc na prowadzeniu, dzięki czemu jest to najspektualniejsza wygrana Alonso. Ponadto awarie we Włoszech,start z końca w Abu Dhabi.. też mial swoje problemy. Jeśli chodzi o sezony 2010 lub 2012 warto przeanalizować, ile punktów stracił Lewis Hamilton. Oczywiście mowa o tych nie swojej winy, co najmniej jeden tytul z tego by był. Mogę się pokusić o analizę. W 2010 pękła mu opona w Hiszpanii jadąc 2, we Włoszech bezmyślnosc Massy, w Singapurze Webbera. W 2012 dsq w Hiszpanii, Belgia - Grożą, Singapur, Abu Dhabi awarie na prowadzeniu, w Brazylii próba realizowania marzeń przez Hulkenberga(duży śmiech 😂). Tak więc takich sytuacji jest wiele i można wymieniać w okolo, także najlepiej podeprzeć się cytatem Kimiego "Mistrzem zostaje ten,kto ma najwięcej punktow'' Tyle a gdybać można w nieskoczonnosc. O ile przytaczanie sytuacji losowych bądź awarii ma jakiś sens, tak wspomniane przez @tomka GP Niemiec'10 gdzie Vet był zwyczajnie wolniejszy od Ferrari mija się z celem, bo tak możemy przytoczyć każdy niewygrany wyścig przez mistrza swiata danego sezonu.
tomek98
12.01.2019 11:10
@Haifisch7734 Szkoda gadać jeśli chodzi o sezon 2012. Alonso miał wszystko, żeby zdobyć tytuł. Mógł zdobyć tytuł bolidem dalekim od ideału. Byłoby pięknie, gdyby nie Belgia i Japonia, w których kierowcy Lotusa zrujnowali mu wyścig. Ogólnie cała punktacja była do kitu. Vettel przez większość sezonu albo miał problemy, albo wlókł się na miejscach poza podium, później wygrał 4 wyścigi i wielki mistrz. Do tego jeszcze dochodzi mega fart w Abu Zabi i Brazylii. Masz jeździć cały sezon w czołówce a nie od święta!
Haifisch7734
12.01.2019 10:59
@tomek98 Nie będziesz się skupiał na sezonie 2012, bo nie pasuje do twojej wizji?
tomek98
12.01.2019 10:35
A ja nie będę się skupiał na sezonie 2012. Skupię się na sezonie 2010 w którym liczyło się więcej szczegółów. Stracone punkty Vettela w sezonie 2010: Bahrajn - problem ze świecą i 4 miejsce zamiast 1. Przepadło 13 pkt. Australia - zawiodły hamulce i koniec marzeń o zwycięstwie. Przepadło 25 pkt Hiszpania - znowu problem z hamulcami, jechał pierwszy a skończył trzeci. Przepadło 10 pkt. Turcja - jak się wyprzedza, to się też patrzy w lusterka. Przepadło 25 pkt. Wielka Brytania - przebita opona i siódme miejsce zamiast drugiego. Przepadło 12 pkt. Niemcy - zepsuty start, a potem nie było kiedy wyprzedzać i trzecie miejsce zamiast zwycięstwa. Przepadło 10 pkt. Węgry - zaspało się za SC, drive through i pukanie się w czoło w pit lane, 3 miejsce zamiast 1. Przepadło 10 pkt. Belgia - zabójczy manewr na Jensonie który skończył się niepowodzeniem. Potem doszła kara przejazdu prze pit lane i przebita opona. Mógł być 2 a skończył bez punktów. Przepadło 18 pkt. Korea - jechał pierwszy do momentu kiedy silnik powiedział nie. Przepadło 25 pkt. Podsumowanie: Vettel w sezonie 2010 stracił aż 148 pkt(chyba, że źle policzyłem) w tym 80 z własnej winy. Spokojnie mógł zdobyć tytuł na grubo przed końcem sezonu. 10 PP i tylko 5 zwycięstw. To daje do myślenia, ale niech wnioski każdy wyciągnie sam.
Haifisch7734
12.01.2019 09:34
@Maciek znafca Fakt, zamiast spojrzeć na podsumowanie sezonu, to spojrzałem na stan po GP Abu Dhabi, a zapomniałem, że w 2012 po nim jeszcze były USA i Brazylia.
marios76
12.01.2019 09:01
@bartoszcze Wlasnie to trzeba podkreslic, bo kolega niepotrzebnie umniejszyl bardzo solidnym kierowcom (zwlaszcza w czasach swojej swietnosci). Na Vettelu jednak krzyzyka nie stawiam. Ma spore umiejetnosci i doswiadczenie. W pojedynku z Leclerciem daje mu wiecej szans niz Monakijczykowi. 2/3 punktow jak mlody zdobedzie, to dla niego bedzie sukces. Jak mniej to nie tragedia w pierwszym sezonie na absolutnym topie, a jak więcej, to znaczy, ze trzeba zmienić i drugiego kierowcę. Moze to dziwne, ze pisze to z taka pewnoscia i nastawieniem. Moim zdaniem Sebastian sobie poradzi, a jesli nie... to niech zrobi miejsce mlodszym, bo faktycznie w Red Bullu juz sie "wystrzelal". Wazne jest gdzie bedzie Ferrari, im beda mocniejsi, tym wieksza presja na Leclercu...
bartoszcze
12.01.2019 08:35
@marios76 Webbo nie tylko nie wygrał sezonu z Paluchem, on zawsze przegrywał sezon z kimś innym jeszcze.
marios76
12.01.2019 08:06
@ExiooPL Coulthard spokojnie wygrywal wyscigi z Hillem i Hakkinenem jezdzac z nimi w zespolach, czy byli na szczycie czy troche im brakowało. Potrafil tez z Hakkinenem wygrac sezon, co Webberowi sie nie udalo. Bardzo lubilem Australijczyka, byl dosc solidnym kierowca, ale zgasl gdy zespol gloryfiklwal Vettela. Wtedy byl juz skazany na bycie nr2 i skorzystal pewnie z tego, majac swiadomosc, ze w slabszych zespolach na pewno wiecej nie osiagnie... Mial fajne wyscigi, ale mial tez wtopy, nie byl takim kilerem jak niektorzy.
Maciek znafca
12.01.2019 02:18
[quote="Haifisch7734"]Podobnie 2012, VET wyprzedził ALO na końcu o ledwie 10 punktów. [/quote] Nie o 10, tylko o 3 dla scislosci. @dant193t w Australii pady mu hamulce, w Turcji sytuacja sporna, tak jak na Silverstone, gdzie w obu Vettel stracil najwicej. Jesli chodzi o 2010 to tamten tytul jak najbardziej mu sie nalezal, jesli nie jemu to Hamiltonowi. @ExiooPL Nie porównuj Webbera do mistrzów swiata. Jesli juz tlumaczysz cos schylkiem kariery to czemu gloryfikujesz zaslugi Australijczyka, w stosunku do Coultharda, który to wlasnie byl u schylku kariery? Przegral w ostatnim swoim sezonie, gdzie i tak byl na podium. Jesli chodzi o Hedfelda i sezon 2005 to wydaje mi sie, ze Nick opuscil pare wyscigów przez kontuzje, zastapil go Pizzonia stad mial mniej punktów. Pamietajmy kto wywalczyl wtedy jedyne PP dla Williamsa. A porównania z Massa to juz w ogóle nie rozumiem, bo nigdy nie jezdzili razem w teamie, ale jesli juz mamy cos porównac to ilosc wygramych; 11-9 dla Brazylijczyka, ilosc wicemistrzowskich tytulów tutaj 1:0 a kto dluzej mial najleszpy bolid to tez latwo mozna sobie przypomniec. Poza tym nie mam pojecia jak bedzie wygladala rywalzacja Vettela z Leclerckiem. To jest jedna z najwiekszych zagadek nadchoddzacego sezonu. Tak jak juz kiedys wspominalem; na podium razem z forma Kubicy i osiagami Hondy.
F1V0
12.01.2019 01:38
@dan193t W Australii Vettelowi nawaliły hamulce i dlatego wyleciał w żwir.
ExiooPL
11.01.2019 11:25
@dan193t Chyba Twoim skromnym zdaniem. Był szybszy od Heidfeldów, Couthardów i Massy. Potrafił postawić na swoim. Końcowe sezony były już nieco gorsze, ale patrz Schumacher, Lauda czy Raikkonen. ;)
temal
11.01.2019 10:19
Obawiam się że jeżeli Vettel nie osiągnie zdecydowanej przewagi to sezon w ich wydaniu będzie wyglądał podobnie jak dyskusja niektórych kolegów u góry :). Osobiście w Leclerca nie wierzę, na pewno jest szybki ale za często przytrafiają mu się różne przygody. Bardziej na tym miejscu pasowałby mi Ocon a jeszcze bardziej Alonso, szkoda że jest taki uparty... :)
Kamikadze2000
11.01.2019 09:02
@Tomek98 - oglądasz F1 od 2013 roku, że pleciesz takie głupoty? A w sezonach 2010 i 2012 to co? Walczył do samego końca - wystarczy przejrzeć sobie highlights. ;)
dan193t
11.01.2019 08:42
@ExiooPL Tak. A Vettel oprócz awarii które go dosiegly miał także takie popisy jak Australia, Belgia, czy Turcja. Webber tytuł przegrał rozbijajac sie bez powodu w Korei.
ExiooPL
11.01.2019 06:03
Jak wiemy Vettel ma talent do szybkich okrążeń kwalifikacyjnych, zdobywa je bez względu na bolid. Nie miażdżył w tym sezonie (2010) Webbera, bo 6 procent różnicy to praktycznie nic, a w końcu jak się potem okazało Sebastian był lepszym kierowcą od Marka. Jednak czy Webbera można uważać za słabego kierowcę?
Aquos
11.01.2019 05:57
U mnie pamięć krótka (wiek już nie ten) więc zerknąłem do statystyk. W 2010 r. Vettel 10 razy startował z PP, a w pięciu kolejnych wyścigach PP zdobywał Webber. Tylko 4 razy ktoś "skradł" PP Red Bullowi. To dowodzi absolutnej dominacji zespołu w kwalifikacjach. Natomiast w wyścigach Vettel przejechał 382 okrążenia na prowadzeniu (34%), a Webber - 317 (28%). Dla porównania McLaren (jako cały zespół) prowadził na 245 okrążeniach, a Ferrari a 168. To dowodzi dominacji RBR także w wyścigach. To, że walka o tytuł trwała do końca nie dowodzi, że Seb musiał się wykazać w tym sezonie, a raczej wskazuje na to, że mimo bezsprzecznie dominującego bolidu nie był w stanie zdeklasować innych. OK, przyczyniły się do tego problemy w trakcie wyścigów, ale mimo wszystko w większym stopniu to Alonso i Hamilton wykazali się wtedy umiejętnością nawiązania walki z Vettelem, niż on "wywalczeniem" tytułu.
ExiooPL
11.01.2019 04:09
[quote="dulk"]w 2010 w zasadzie walka był tylko dlatego że Sebowi bolid kilka/kilkanaście razy się psuł jak działał to walki w zasadzie nie było - ponad 1sek przewagi na okrążeniu[/quote] Ja chyba w tym czasie naprawdę musiałem oglądać inny sport niż Formuła 1, bo nie przypominam sobie takich rzeczy. Skoro tyle razy psuł mu się bolid to jednak musiał powalczyć i odrobić punkty. Ale cóż... dla was będę musiał zmienić definicję słowa "dominacja", "walka" i "przewaga".
beret
11.01.2019 02:57
@dulk chetnie pogadam z toba ale w poniedzialek, zbliza sie godz 16 jade na Mazury do swojej chatki. Do poniedzialku.
dulk
11.01.2019 02:55
czyli jakie? uważasz Vettela za wielkiego mistrza? twoja sprawa dla mnie od zawsze w konfrontacji z prawdziwymi talentami w porównywalnym bolidzie przegrywał (raz od Ric'a , 2 razy od Ham'a) - z Ric'iem to wręcz dostał łomot niegodny mistrza - bo wymówki że niby bolid słabszy już nie miał - zlał go nowy w zespole w którym miał pozycję gwiazdy i nr 1
kusza
11.01.2019 02:54
To piszcie z duzej, ja pisze z malej.
beret
11.01.2019 02:49
@dulk wylapales wszystkie moje bledy ortograficzne, stylistyczne jestes w tym dobry. No ale tu o F1! i ja twoje z kolei wylapalem.
iceneon
11.01.2019 02:48
@kusza "Ciebie" piszemy z dużej. @dulk Tak się wymądrzasz, a spójrz jak Ty piszesz. Interpunkcja u Ciebie nie istnieje, a bereta się nie czyta ;)
dulk
11.01.2019 02:31
[quote="ExiooPL"]Ty chyba w 2010 i 2012 oglądałeś jakiś inny sport. :)[/quote] w 2010 w zasadzie walka był tylko dlatego że Sebowi bolid kilka/kilkanaście razy się psuł jak działał to walki w zasadzie nie było - ponad 1sek przewagi na okrążeniu [quote="kusza"]A u ciebie brak duzych liter i kropek a u mnie brak polskich znakow. [/quote] u mnie można zrozumieć sens wypowiedzi - u beret'a jest to trudne - coś bredzi o płynie do spryskiwacza - może za dużo się go nawąchał
kusza
11.01.2019 02:31
A u ciebie brak duzych liter i kropek a u mnie brak polskich znakow.
dulk
11.01.2019 02:27
@beret tak się zapieniłeś że ci gramatyka, składnia i interpunkcja padła :) - weź stopperan może pomoże ale masz rację - dla Leclerca (a wcześniej dla Riccardo) "pomimo tego, ze Vettel ma na koncie cztery tytuly mistrza swiata" to dla nich "tak naprawde nic nie znaczy" po prostu objadą(objechali) go na torze
ExiooPL
11.01.2019 02:25
[quote="tomek98"] Pomimo tego, że Vettel ma na koncie cztery tytuły mistrza świata, to tak naprawdę nic nie znaczy, bo były zdobyte bez walki przy ogromnej przewadze Red Bulla. To jedyny mistrz który praktycznie zdobył te tytuły bez walki.[/quote] Ty chyba w 2010 i 2012 oglądałeś jakiś inny sport. :)
kusza
11.01.2019 02:21
Czasami jak zacznie isc nie po mysli Vettela to, jak mowil Webber: "zabawki zaczna wylatywac z piaskownicy".
dulk
11.01.2019 01:50
a dla mnie wiele w tym prawdy - tytuły zdobywał w bolidzie wyraźnie szybszym od konkurencji za partnera miał przeciętnego Marka który do orłów F1 nie należy a czesto dawał wycisk Sebowi zawsze cały zespół wspierał Seba bardziej niż drugą stronę garażu i traktował jako nr 1 (w zasadzie zasłużenie bo Mark czasami zaliczał takie wtopy że smutno było to oglądać) ja cenię Rosberga za jego jeden tytuł bardziej niż 4 tytuły Veta uzyskane dzięki bolidowi jak by partnerem Seba był Alo lub Ham to na koncie byłoby 0 tytułów myślę że Leclerc go połknie bez popijania jak wcześniej Riccardo Seb teraz to niestety taka półka średnia - blokuje miejsce Ferrari szybszym jak przegra z Leclerkiem a Giovinazzi "wypali" to w przyszłym roku pewnie będzie zakończenie jego kariery w F1 (no chyba że załapie się do Saubera :))
beret
11.01.2019 01:37
@tomek98 moze odpocznij sobie. Widze ze zmeczony jestes i bzdury piszesz.
Haifisch7734
11.01.2019 01:23
@tomek98 No z tym bez walki, to bym tak aż bardzo nie przesadzał. Owszem, RBR był wtedy kosmiczny, ale np w 2010 roku na 2 wyścigi przed końcem sezonu VET był dopiero czwarty i tracił do pierwszego ALO 25 punktów. Na koniec VET wyprzedził ALO o tylko 4 punkty. Podobnie 2012, VET wyprzedził ALO na końcu o ledwie 10 punktów.
tomek98
11.01.2019 01:17
Pomimo tego, że Vettel ma na koncie cztery tytuły mistrza świata, to tak naprawdę nic nie znaczy, bo były zdobyte bez walki przy ogromnej przewadze Red Bulla. To jedyny mistrz który praktycznie zdobył te tytuły bez walki. Od startu do mety na prowadzeniu. Kiedy w 2017 i 2018 roku przyszło mu walczyć, okazało się że ma słabą psychikę. W zeszłym roku mając najlepszy bolid w stawce nie był w stanie NIC zrobić! Takim mistrzem jest Vettel! I przy dalszym takim podejściu bardzo ciekawie rysuje się jego tegoroczna rywalizacja z głodnym sukcesów Leclerkiem.
paymey852
11.01.2019 12:52
Z tym porównaniem Alonso-Hamilton to trafił ale nie podoba mi się jak potraktował Raikkonena. Nie dla tego że uważam Kimiego za super itp ale za to że smarkacz jeszcze nic nie pokazał a już jest k... lepszy od tego albo tamtego wrrr Przed F1 Leclerc mi mega zaimponował ale w F1 miał mega farta ponieważ sprzyjały mu idealne warunki do lansu. Po pierwsze miał przeciętnego rywala w zespole a po drugie Sauber robił ciągłe postępy co dawało obraz że kierowca robił cuda z beznadziejnym bolidem. Liczę że Leclerc zleje Vettela ale opanujmy się z tym pompowaniem wielkości kierowcy który jeszcze nie wie co to PP w Q3.