Kubica: Punktowanie najszybszego kółka może doprowadzić do dziwnych scenariuszy

Polak zaznaczył jednak, że Williams nie ma obecnie szans powalczyć o bonusowe punkty.
14.03.1910:54
Nataniel Piórkowski
2516wyświetlenia
Embed from Getty Images

Przyznawanie punktu za najszybsze okrążenie może doprowadzać pod koniec wyścigów Formuły 1 do dziwnych scenariuszy, uważa Robert Kubica.

Polak dodał jednak, że nowy przepis nie wpłynie znacząco na Williamsa, ze względu na niską konkurencyjność bolidu FW42, zaprezentowaną podczas zimowych testów.

Myślę, że niestety nie ma to na nas wpływu, przynajmniej na razie - powiedział krakowianin, zapytany o opinię w sprawie bonusowego "oczka" za najszybsze okrążenie.

Kubica podkreślił, że pod koniec wyścigów fani mogą oglądać efekt domina, w którym kierowcy będą zjeżdżać po świeże opony, próbując ustanowić na nich nowy rekord.

Dodatkowy punkt może doprowadzić do pewnych dziwnych scenariuszy pod koniec wyścigu. Kilka bolidów może zjechać do boksu. Nagle zobaczymy zjazdy. Wszystko zależy od sytuacji, ale sądzę, że może to być prawdziwy efekt domina. Tak jak już jednak powiedziałem, nie interesuje nas to.

Kierowcy będą mogli otrzymać dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie tylko wtedy, gdy ukończą wyścig w czołowej dziesiątce. Daniel Ricciardo zaznaczył, że podoba się mu to ograniczenie.

To dobrze, że ograniczono zakres przepisu na czołową dziesiątkę. Jeśli zjeżdżasz po nowe opony i próbujesz wykręcić najszybsze okrążenie, to masz coś do stracenia. Właściwie nie myślałem o tym zbyt wiele. Zobaczymy, jak wszystko się rozwinie. Nie wydaje mi się, aby to bonusowe punkty miały rozstrzygnąć o losach mistrzostw. Mogą, ale nie sądzę, że tak będzie.

Sebastian Vettel wątpi z kolei, że nowy przepis wpłynie na rywalizację. Nie spodziewam się wielkiej zmiany. Będziemy mogli ocenić to dopiero po kilku wyścigach.