Kubica umniejsza znaczenie zespołowego pojedynku z Russellem

Polak potwierdza jednak, że 21-latek jest najbardziej wymagającym partnerem w jego karierze.
07.06.1909:52
Mateusz Szymkiewicz
2382wyświetlenia
Embed from Getty Images

Robert Kubica postanowił umniejszyć znaczenie zespołowego pojedynku z George'em Russelem.

We wszystkich dotychczasowych Grand Prix w sezonie 2019 kierowca z Polski uległ swojemu partnerowi z Williamsa. Jak przyznał Kubica w rozmowie z Ziggo Sport, Russell jest jego najlepszym zespołowym rywalem w całej karierze, choć uważa, iż wyciąganie wniosków z wyników osiąganych na torze jest niewłaściwe.

Nie jestem zainteresowany tym, że moim jedynym realnym oponentem na torze w trakcie wyścigu jest zespołowy partner - powiedział Robert Kubica dla Sport Bild. To nie ma znaczenia, który z nas dojedzie na metę osiemnasty lub dziewiętnasty. Myślenie w tych kategoriach świadczyłoby o złym podejściu. Musimy współpracować ze sobą z korzyścią dla zespołu, aniżeli traktować ten sezon w kategoriach osobistych osiągnięć.

34-latek zaprzeczył też, jakoby jazda na samym końcu stawki odbierała mu przyjemność z powrotu do Formuły 1. Oczywiście byłoby znacznie lepiej mieć konkurencyjny bolid oraz móc walczyć z innymi. Mimo to wciąż samo siedzenie w tych bolidach oraz rywalizowanie w F1 jest wyjątkowe - dodał Kubica.