Kubica: Tegoroczny sezon nie zaczął się rewelacyjnie

Polak podczas konferencji w Warszawie podsumował dotychczasowe siedem Grand Prix.
13.06.1916:47
Mateusz Szymkiewicz
3019wyświetlenia
Embed from Getty Images

Robert Kubica podczas czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie podsumował pierwsze siedem wyścigów sezonu 2019 w swoim oraz Williamsa wykonaniu.

34-latek pojawił się w Polsce przy okazji wręczenia nagród zwycięzcom loterii przygotowanej przez PKN Orlen. Podczas rozmów z mediami kierowca wypowiedział się m.in. na temat formy zespołu, własnych osiągów oraz perspektyw na najbliższą przyszłość.

Sezon zaczął się lekko mówiąc nierewelacyjnie - powiedział Robert Kubica. Mieliśmy sporo trudności, które niestety odzwierciedlały się później na torze. Mamy sporo problemów z szybkością bolidu, a na początku sezonu mieliśmy sporo innych kłopotów, które nie ułatwiły sytuacji. Teraz spróbujemy nadrobić stratę, chociaż nadrabianie w Formule 1 nie jest łatwym zadaniem, ponieważ wszystkie inne zespoły pracują i rozwijają swoje bolidy. Na dzień dzisiejszy jesteśmy za daleko i nie możemy walczyć o nic innego, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie sytuacja się zmieni. Podkreślam jednak, że inni nie śpią.

Spędziłem ubiegłoroczny sezon z Williamsem i nie był on rewelacyjny dla zespołu. Regulamin uległ zmianie i w pewnym stopniu mogło dojść do przetasowań. Każda ekipa pracowała nad nowym bolidem w oparciu o najnowsze przepisy i niestety jeśli chodzi o Williamsa nie doszło do żadnych dużych zmian. Poza tym jak już wspomniałem, mieliśmy dużo problemów na początku sezonu, które nie dotyczyły szybkości bolidu. Opóźniło to pracę nad jego rozwojem i automatycznie straciliśmy jeszcze więcej czasu, skupiając się na rozwiązaniu problemów, a nie na poprawie osiągów.

Mimo tego, że pracujemy i pojawią się poprawki w najbliższym czasie, żeby zbliżyć się musimy wykonać trzy kroki naprzód, podczas gdy inni tylko jeden. W Formule 1 średnia poprawy tempa w trakcie sezonu to 2 sekundy na okrążeniu. W takiej sytuacji jeżeli nie poprawiasz się o 0,1 sekundy co Grand Prix, wówczas utrzymujesz stratę z początku sezonu. Oczywiście są obiekty, na których bolidy nieco lepiej się sprawują, a czasem gorzej. Niestety nasza strata jest zbyt duża i mamy nadzieję, że w najbliższym czasie przywieziemy pakiet, który nas zbliży do rywali.

Polak został zapytany również, czy mimo słabej formy Williamsa w sezonie 2019 upatruje pewnych plusów w całej sytuacji. Przy wszystkich problemach oraz słabym starcie zapominamy o jednym plusie: mamy Polaka w Formule 1. To powinno wystarczyć. Kibice, ja, każdy w Williamsie oraz prezes PKN Orlen chcieliby widzieć mnie w bolidzie nieco wyżej, ale niestety tak nie było. Nie jest jednak powiedziane, że tak nie będzie, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość i robić swoje. Tak naprawdę to jest normalne, iż zapominamy o plusach. Uważam jednak, że to, iż ścigam się w Formule 1 jest największym plusem.

Z mojej strony po ośmioletniej przerwie było sporo rzeczy, nad którymi musiałem popracować. Musiałem wrócić do swojego normalnego kunsztu oraz pracy i wiedziałem, że tak będzie. Powiem w ten sposób, po tak długiej przerwie w Formule 1 nie zobaczyłem nic, co by mnie zaskoczyło. Oczywiście, startując w dawnych latach wiedziałem, że jazda na najwyższym poziomie nie jest łatwa. Nie jest to również praca tylko w bolidzie, lecz poza nim. Niektóre rzeczy mimo, że są przysłonięte, zrobiłem dobrze, a niektóre mogłem lepiej, a nad niektórymi rzeczami dalej pracuję. Z mojej strony praca wre, ale przy większości okazji tego nie widać, ponieważ potrzebne są do tego narzędzia, stabilizacja i równe zachowanie, a tego niestety nadal nam brakuje.