Vettel: Mieliśmy umowę z Leclerkiem

Niemiec przyznaje, że nie do końca znał jej zasady.
29.09.1915:54
Nataniel Piórkowski
4576wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sebastian Vettel potwierdził, że przed wyścigiem o GP Rosji Ferrari ustaliło strategię dojazdu i pokonania pierwszych zakrętów.

Niemiec startował z trzeciego miejsca, ale przed drugim zakrętem awansował na pierwsza lokatę, przed Charlesa Leclerca i Lewisa Hamiltona.

Po kilku okrążeniach czterokrotny mistrz świata otrzymał od Ferrari polecenie oddania prowadzenia koledze z zespołu. Odparł jednak, że i tak wyprzedziłby Monakijczyka, wykorzystując dużo lepsze tempo.

Po wyścig Vettel przyznał, że zespół zaaranżował umowę dotyczącą pierwszego okrążenia, ale dał do zrozumienia, że nie rozumiał w pełni jej warunków.

Szczerze mówiąc nie do końca wiem co się stało. Mieliśmy umowę, przed wyścigiem rozmawiałem o tym z Charlesem. Myślę, że kwestia była dość jasna, ale nie wiem - może coś mi umknęło. Na pewno o tym porozmawiamy. Oczywiście ten dzień nie poszedł po naszej myśli. Chcieliśmy zdobyć dublet - zaznaczył Vettel, który tuż po pit stopie wycofał się z rywalizacji ze względu na usterkę silnika.

Kierowca Scuderii nie chciał także zdradzić szczegółów porozumienia: Nie chcę się tym dzielić. Nie chcę stawiać zespołu w niekomfortowym położeniu, bo ktoś powiedział to lub tamto. Wiem, że to trochę nie fair, bo ludzie zasługują na to, aby o tym wiedzieć, ale nie było nic nic wielkiego.

Byłem trzeci, Charles ruszał z pole position i rozmawialiśmy o strategii, która umożliwiłaby nam znalezienie się przed Lewisem. Miałem bardzo dobry start, więc na moim stole leżało kilka opcji. Przepraszam, ale naprawdę wolałbym się tym z wami nie dzielić.