Leclerc: Jestem zaskoczony tak dużą stratą Ferrari w Belgii

Włoski zespół ukończył piątkowe treningi tylko przed Williamsem i Haasem.
28.08.2020:13
Mateusz Szymkiewicz
1614wyświetlenia
Embed from Getty Images

Charles Leclerc przyznał, że tak duża strata Ferrari na Spa-Francorchamps jest dla niego zaskoczeniem.

Monakijczyk w drugim treningu do Grand Prix Belgii zajął dopiero piętnaste miejsce, podczas gdy jego partner Sebastian Vettel był siedemnasty. W ogólnym rozrachunku Ferrari było szybsze w piątek jedynie od kierowców Williamsa oraz klienckiego Haasa.

Najlepszy rezultat Leclerca był gorszy od pierwszego czasu Verstappena aż o 1,3 sekundy, podczas gdy strata zeszłorocznego tryumfatora w Belgii do dziesiątego zawodnika wyniosła 0,8 sekundy.

Prawdopodobnie jest to niespodzianka, że byliśmy tak daleko z tyłu, szczególnie w drugim treningu - powiedział Monakijczyk. Próbowaliśmy wielu różnych rzeczy. Na początku zastosowaliśmy dosyć agresywne rozwiązania pod względem poziomu docisku, ale nie sprawdziło się to. Wróciliśmy do punktu wyjścia. W tej chwili po prostu brakuje nam tempa. Musimy ciężko pracować, by odrobić straty, jednakże nie spodziewam się cudów w ten weekend. Nie mam dobrych przeczuć i smutno jest widzieć Ferrari tak nisko. Jak zwykle naszym zadaniem jako kierowców jest danie z siebie wszystko. Dokładnie tego próbujemy z Sebem w samochodzie.

Zdaniem Leclerca, potencjalny deszcz w sobotę może tylko pogłębić kryzys Ferrari. Mamy całkiem spore problemy z balansem w ten weekend. Zazwyczaj w deszczu pogłębia się to, więc twoje problemy z samochodem na suchym torze są jeszcze większe na mokrej nawierzchni. Moim zdaniem będzie jeszcze trudniej, jeżeli nie znajdziemy rozwiązania dla dzisiejszych problemów z balansem.