Leclerc: Jestem gotowy poczekać kilka lat na progres Ferrari

Utrzymanie obecnych bolidów w 2021 roku oznacza, że zespół pozostanie niekonkurencyjny.
04.09.2008:36
Mateusz Szymkiewicz
692wyświetlenia
Embed from Getty Images

Charles Leclerc przyznał, że jest wystarczająco cierpliwy, by poczekać lata na odzyskanie konkurencyjnego poziomu przez Ferrari.

Stajnia z Maranello przechodzi przez jeden z najsłabszych sezonów od dziesięcioleci. Aktualnie zespół plasuje się na piątym miejscu w klasyfikacji konstruktorów i jeżeli pozostanie na nim do końca mistrzostw, wówczas odnotuje najgorszy wynik od 1981 roku.

Szef Ferrari - Mattia Binotto, pytany o aktualny kryzys zespołu, przyznał, że cykle zwycięstw powtarzają się co kilka lat, podkreślając, iż należy uzbroić się w cierpliwość. Włoch odniósł się w ten sposób do utrzymania obecnych bolidów w 2021 roku, co jest efektem odroczenia debiutu nowego regulaminu technicznego.

Kierowca włoskiego zespołu - Charles Leclerc, pytany na torze Monza, czy jest gotowy poczekać na wyjście Ferrari z kryzysu, odpowiedział: Z jednej strony nie mam wyjścia. Mimo to oczywiście, na pewno będę potrzebował cierpliwości, ale jestem gotowy zaczekać. Moim zadaniem także będzie sprawienie, by cały proces zajął nam jak najmniej czasu. Wtedy będziemy mogli wrócić do miejsca, w którym zasługujemy, by się znaleźć. Nie będzie łatwo. To zajmie trochę czasu, ale jestem na to gotowy. Niezależnie od sytuacji muszę zapewniać jak najlepsze osiągi.

Monakijczyk dodał, że w przyszłym roku musi być gotowy na podzielenie uwagi między trudnym sezonem 2021, a przygotowaniami do rewolucji technicznej. Z pewnością obie te kwestie zaprzątają mi głowę, ale najważniejsze jest zrozumienie, dlaczego w tym roku mamy tak duże problemy. W przyszłości będzie to pomocne. Staram się pracować jak najciężej, podobnie jak każdy w zespole, by zlokalizować słabe strony i zbudować solidną bazę na kolejne lata.