Vettel: Leclerc jest w innej lidze

Niemiec bronił decyzji o przejechaniu Q2 na pośrednich oponach.
24.10.2018:02
Nataniel Piórkowski
2011wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sebastian Vettel dał jasno do zrozumienia, że jego zespołowy partner - Charles Leclerc znajdował się w innej lidze, zapewniając sobie czwarte pole startowe do wyścigu o Grand Prix Portugalii.

Niemiec odpadł z czasówki już po Q2, zajmując odległą piętnastą pozycję.

Nie chodzi tylko o to, że Charles mnie pokonał. To tak, jakby rywalizował w innej lidze - powiedział Vettel w rozmowie z niemiecką telewizją Sky. Robiłem wszystko, co tylko mogłem. Moje okrążenia, pomimo tego, że byłem z nich zadowolony, wciąż były zbyt wolne. W tej chwili nie mogę zrobić nic więcej.

Vettel próbował dostać się do Q3 na pośrednich oponach, jednak jego wysiłki spełzły na niczym. Niemiec broni jednak decyzji o dość ryzykownej strategii.

Szczerze mówiąc miałem bardzo dobre odczucia po pierwszej próbie. Na drugim przejeździe w ogólnie nie mogłem już dogrzać opon. Zblokowałem koła już na dohamowaniu do trzeciego zakrętu. To sprawiło, że całe okrążenie można było spisać na straty.

Niemiec nie potrafi powiedzieć, skąd wzięły się jego problemy, szczególnie po satysfakcjonującym pierwszym przejeździe. Nie mam pojęcia. Z każdym wyjazdem tor zdawał się być inny. Jak już powiedziałem, bolid spisywał się dobrze. Myślałem, że na pośredniej mieszance z łatwością powtórzę wynik z Q1. Taki był cel, ale jego realizacja okazała się trudniejsza niż przewidywaliśmy.

Czterokrotny mistrz świata wolał nie eksperymentować z miękkimi oponami, ze względu na graining, jaki pojawiał się na nich podczas piątkowych treningów.

Przez cały weekend zmagam się z miękką mieszanką. W moim przypadku te opony szybko się kończą i łapią graining. Pośrednie ogumienie zdaje się być trwalsze. Na pierwszej próbie miałem dobre odczucia i ogólnie było to solidne okrążenie. Później nie było już tak łatwo. W ogóle nie mogłem zmusić opon do pracy.