Turcja zamierza walczyć o stałe miejsce w kalendarzu od sezonu 2021

Formuła 1 ma wkrótce ogłosić, kto przejmie termin zwolniony przez Wietnam.
10.11.2013:21
Mateusz Szymkiewicz
816wyświetlenia
Embed from Getty Images

Organizator Grand Prix Turcji ujawnił, że walczy o stałe miejsce w kalendarzu dla wyścigu od sezonu 2021.

Formuła 1 powróci w tym roku na Istanbul Park po dziewięcioletniej przerwie, w ramach nowego harmonogramu, którego budowę wymusiła pandemia koronawirusa. Mimo to we wtorek został opublikowany prowizoryczny kalendarz na sezon 2021, który jest już w tradycyjnym kształcie i posiada jedno wolne miejsce.

Ze względów politycznych z organizacji Grand Prix wycofał się Wietnam, który pierwotnie miał ugościć Formułę 1 w kwietniu tego roku. Mimo ukończenia prac nad ulicznym torem w Hanoi, niemal przesądzone jest, iż czwarta eliminacja sezonu 2021 zostanie rozegrana w Europie.

W gronie kandydatów do miejsca po Wietnamie wymienia się włoską Imolę, portugalskie Algarve oraz turecki Istanbul Park, który zdaje się mieć największe szanse. Jak potwierdził organizator Grand Prix Turcji - Vural Ak, aktualnie trwają prace mające zabezpieczyć przyszłość wyścigu na kolejne lata.

Jesteśmy w trakcie rozmów, które mają utrzymać Grand Prix Turcji także w przyszłym roku. Jest prawdopodobne, że do finalizacji dojdzie już wkrótce. Moim celem jest uczynienie, by ten wyścig odbywał się regularnie - powiedział Ak dla agencji prasowej Anadolu.

Zdaniem szefa Mercedesa - Toto Wolffa, władze Formuły 1 powinny opierać kalendarz na klasycznych torach, takich jak chociażby Imola. Nie zgadzam się z tendencją wprowadzania obiektów, które wyglądają jak duże parkingi pod supermarketem. Potrzebujemy torów, które będą naprawdę karały kierowców za popełnione błędy - stwierdził Austriak.