Hamilton: Musimy współpracować z Valtterim na dojeździe do T1

Brytyjczyk jest świadomy zagrożenia, jakim jest jazda w strudze aerodynamicznej.
07.11.2116:39
Nataniel Piórkowski
1129wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton przyznaje, że on i Valtteri Bottas muszą pracować jako zespół, aby powstrzymać Maxa Verstappena przed awansem na prowadzenie po starcie wyścigu o GP Meksyku.

Dojazd do pierwszego zakrętu toru w Mexico City ma około 900 metrów. Dłuższą prostą startową może poszczycić się jedynie obiekt w Soczi.

Chociaż rzadsze powietrze i duża wysokość, na której leży stolica Meksyku mogą zredukować efekt holowania, to brak jakiegokolwiek łuku - jak ma to miejsce na arenie GP Rosji - może w efekcie zadziałać na korzyść czających się za Mercedesami zawodników Red Bulla.

Tutaj sytuacja jest nieco inna niż w Rosji. Sama długość prostej jest podobna - nie znam dokładnych pomiarów. Mam wrażenie, że są bardzo zbliżone. W Rosji mamy jednak dużo większy opór aerodynamiczny przez co efekt jazdy w cieniu staje się znacznie bardziej efektywny.

W przypadku tego obiektu opór jest mniejszy, ale holowanie wciąż może dać korzyści. Nie mam więc żadnych wątpliwości co do tego, że wspólnie z Valtterim musimy pracować jako zespół, aby utrzymać dwie najwyższe pozycje dla naszej stajni.

W teorii tuż po starcie Hamilton mógłby podpiąć się w strugę za tylnym skrzydłem Bottasa. Zaaranżowanie takiej formacji mogłoby jednak sprawić, że Verstappen zdąży w tym czasie nabrać wyższej prędkości.

Omawiając wyzwania związane z dojazdem do pierwszego zakrętu, Bottas przyznał: Tak jak wspomniał Lewis, mamy tu nieco mniejszy opór, ale i tak jeśli chcemy utrzymać dwie czołowe lokaty, to potrzebujemy naprawdę dobrego startu. Jeśli kierowcy za nami ruszą choćby trochę lepiej, będą mieć nad nami przewagę.