Russell nie potrafi wyjaśnić kiepskiej formy z kwalifikacji

Z kolei Latifi ma nadzieję na zyskanie kilku kolejnych pozycji w sprincie.
13.11.2114:29
Nataniel Piórkowski
487wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell wezwał Williamsa do przeanalizowania słabego występu w kwalifikacjach do GP Sao Paulo.

W piątek Brytyjczyk po raz pierwszy w ciągu dwóch ostatnich sezonów został pokonany przez zespołowego kolegę - Nicholasa Latifiego. Protegowany Mercedesa przyznał, iż nie potrafi samodzielnie wytłumaczyć nieoczekiwanego pogorszenia się dyspozycji bolidu FW43B.

Kwalifikacje nie poszły po mojej myśli. Nicholas wykonał naprawdę dobrą robotę, ale jako zespół zmagaliśmy się z różnymi problemami. W zasadzie nie wiemy, skąd wynika nasz spadek formy.

To dziewiętnasty weekend tego sezonu i jak dotąd nie awansowaliśmy do Q2 tylko dwukrotnie. Dzisiaj jest ten drugi raz. Boli to, że byliśmy daleko od Q2, bo straciliśmy ponad trzy dziesiąte sekundy.

Moje okrążenie było w porządku, nie wydarzyło się na nim nic specjalnego. Zwykle jednak budowanie tempa przychodzi nam o wiele łatwiej. Musimy to wszystko dobrze przemyśleć i rozumieć, dlaczego straciliśmy nasz potencjał.

Myślę, że najważniejszym czynnikiem był wiatr. Tylne podmuchy towarzyszyły nam przez wszystkie kręte i ciasne odcinki. To naprawdę utrudnia nam życie. Ostatni raz, gdy nie awansowaliśmy do Q2, był w Budapeszcie. Tam było tak samo. Dokładnie takie same warunki.

Latifi z kolei ma nadzieję, że dzięki sobotniemu sprintowi będzie w stanie poprawić swą pozycję startową do niedzielnego wyścigu Grand Prix.

To fajna rzecz w tym weekendzie. Na Monzy, gdzie także zaliczyliśmy bardzo słabe kwalifikacje, udało nam się zyskać kilka miejsc w trakcie sprintu. Liczę, że tutaj będzie podobnie. Mamy dwie szanse - myślę, że to działa na naszą korzyść. Mam nadzieję, że będziemy mieć pewne możliwości, by powalczyć o awans.