FIA nie zmieniła długości stref DRS na torze w Bahrajnie

Władze F1 chcą ocenić, jak nowe przepisy będą w praktyce wpływać na wyprzedzenie.
16.03.2211:57
Nataniel Piórkowski
1414wyświetlenia
Embed from Getty Images

FIA nie zdecydowała się na zmianę długości stref DRS w Bahrajnie, chcąc zrozumieć i ocenić wpływ nowych przepisów technicznych na możliwości wyprzedzenia.

Przed sezonem 2021 zaczął obowiązywać zupełnie nowy regulamin techniczny. Zgodnie z założeniami władz sportu bolidy powinny mieć teraz mniejsze problemy z jazdą w bliskiej odległości.

Początkowo pojawiały się sugestie o tym, iż F1 może nawet zrezygnować z dalszego używania DRS. Ostatecznie system nadal wchodzi w skład wyposażenia konstrukcji serii Grand Prix.

Przed otwierającym nowy sezon weekendem w Bahrajnie, FIA potwierdziła utrzymanie trzech stref aktywacji ruchomego tylnego skrzydła. Pierwsza będzie znajdować się na prostej startu/mety, druga pomiędzy zakrętami numer trzy i cztery a trzecia na prostej pomiędzy T10 i T11.

Dyrektor techniczny AlphaTauri - Jody Egginton przyznał, że dane z testów nie pozwalają w dokładny sposób ocenić, jak nowe przepisy wpłynęły na efekt DRS. Brytyjczyk spodziewa się jednak podobnego wzrostu prędkości po otwarciu górnej klapy tylnego skrzydła, jak miało to miejsce przed rokiem.

Zespoły korzystają z bardzo różnych poziomów tylnego skrzydła, ale wydaje mi się, że efekt DRS jest co najmniej porównywalny. W związku z nowymi przepisami, gdy podążasz za rywalem, masz do czynienia z nieco większymi obciążeniami aerodynamicznymi. To nieco inny scenariusz. W tej chwili bardzo trudno o tym mówić.