Hamilton nie widzi większych szans na szybkie postępy Mercedesa

Russell sądzi, że w ten weekend Mercedes może rywalizować z AlphaTauri i Alfą Romeo.
18.03.2218:47
Nataniel Piórkowski
2264wyświetlenia


Lewis Hamilton i George Russell nie dostrzegają większych szans na sprawne uporanie się przez Mercedesa z problemami, jakie trapią konstrukcję W13.

Hamilton zakończył wieczorny piątkowy trening na dziewiątym miejscu, z ponad jednosekundową stratą do najszybszego Maxa Verstappena. Podczas transmisji można było zobaczyć, iż obaj kierowcy niemieckiego teamu mają problemy z tak zwanym morświnowaniem. Utrzymują się one nawet pomimo wprowadzenia nowej specyfikacji podłogi.

W porównaniu do tego roku, w przeszłości miewaliśmy drobne problemy. Tym razem mierzymy się z dużo, dużo większymi - przyznał otwarcie Hamilton, który w drugim treningu narzekał na pracę hamulców oraz DRS.

Próbujemy wielu rzeczy, aby poprawić nasza sytuację, ale niczego to nie zmienia. Zdaje się więc, że potrzebujemy trochę czasu, aby ze wszystkim się uporać. Na pewno nie mówimy o krótkoterminowej perspektywie.

George Russell uważa, że w trakcie tego weekendu Srebrne Strzały mogą zostać wciągnięte w walkę z zespołami ze środka stawki, takimi jak AlphaTauri i Alfa Romeo.

Na pojedynczym okrążeniu kierowca z King's Lynn radził sobie nieco lepiej od Hamiltona, jednak pomimo tego stwierdził, że na dłuższych przejazdach był konsekwentnie o sekundę wolniejszy od rywali.

Myślę, że to oczywiste. Wszystko sprowadza się do czasów okrążeń i na pewno nie jesteśmy w miejscu, w którym chcielibyśmy się znajdować. Sądzę, że poczyniliśmy pewne postępy w rozwiązywaniu niektórych problemów, ale w tej chwili po prostu brakuje nam tempa. Musimy przyjrzeć się zebranym dzisiaj danym, aby lepiej to zrozumieć.

Tak Lewis jak i ja zmagamy się z bolidem i wiele brakuje nam do tempa Red Bulla i Ferrari a nawet takich ekip jak AlphaTauri czy Alfa Romeo. Zdaje się, że są na naszym poziomie lub nawet nieco wyżej, więc przed nami sporo pracy.

Russell - podobnie jak Hamilton - nie widzi możliwości szybkiego uporania się z problemami. Zawsze dokonujesz postępów, ale nie ma nic znaczącego, co moglibyśmy zmienić z dnia na dzień. Nie możesz nagle wszystkiego rozbić, nie możesz wywrócić konstrukcji bolidu, bo byłoby to najzwyczajniej w świecie dość lekkomyślne posunięcie.

Musimy postawić krok wstecz i ostrożnie przeanalizować nasz obecny stan. Przed nami wyścigowy weekend i musimy jak najlepiej go wykorzystać. Może będziemy musieli się ograniczyć do minimalizowania strat, ale z całą pewnością musimy się wszystkiemu lepiej przyjrzeć.