Hamilton: Żadna ze zmian nie przyniosła oczekiwanej poprawy

"Nawet gdy pokonujesz porządne kółko, twoja strata wciąż wynosi ponad jedną sekundę".
08.04.2210:45
Nataniel Piórkowski
1414wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton przekonuje, że Mercedes wciąż ma problem ze zrozumieniem bolidu W13.

Team z Brackley zaprezentował w Melbourne mało konkurencyjne osiągi. Hamilton zajął w drugim treningu trzynaste miejsce, podczas gdy jego kolega z ekipy - George Russell, uplasował się tylko dwie pozycje wyżej.

Najlepsze okrążenie siedmiokrotnego mistrza świata było o 1,5s wolniejsze od tego, którym popisał się lider klasyfikacji - Charles Leclerc z Ferrari.

Stan na teraz wygląda tak, że nic co zmieniamy w samochodzie nie prowadzi do poprawy. To ciężka sytuacja. Rozpoczynasz weekend z dużym optymizmem, wprowadzasz zmiany a później wygląda na to, że wcale nie owocują one oczekiwanymi postępami - powiedział Hamilton.

Właśnie dlatego przed drugim treningiem wprowadziliśmy trochę poprawek. Pierwszy trening okazał się być lepszy, drugi był już dla mnie nieco trudniejszy. Nie wiem, to po prostu trudny bolid.

Kierowca ze Stevenage dodał: Jest jak jest. Musimy jechać tym, co mamy. To frustrujące. Próbujesz naciskać i nawet gdy pokonujesz porządne kółko, twoja strata wynosi ponad jedną sekundę.

Russell przyznał, że efekt morświnowania, którego doświadczył pokonując sekcję Lakeside Drive był prawdopodobnie najmocniejszym, z jakim zmierzył się dotychczas za sterami konstrukcji W13.

Brytyjczyk komentował po treningach: Musimy sobie jakoś z tym radzić. Jesteśmy zdania, że obecna konfiguracja zapewnia nam tutaj najlepsze osiągi, ale może wcale tak nie jest.

Musimy dokładnie przeanalizować zebrane dane i porównać dostępne możliwości. Sprawdziliśmy dużo opcji, ale wszystkie przynosiły podobny rezultat. Teraz musimy to wszystko opanować.