R. Schumacher: Charaktery Micka i Steinera nie pasują do siebie

Szef Haasa nie krył irytacji po kolizji Niemca z Vettelem w Grand Prix Miami.
11.05.2209:45
Mateusz Szymkiewicz
1596wyświetlenia
Embed from Getty Images

Ralf Schumacher przyznał, że współpraca na linii Mick Schumacher-Gunther Steiner komplikuje się przez różnicę charakterów.

Niemiec ma za sobą rozczarowujący start sezonu, odstając od nowego partnera Kevina Magnussena. Doświadczony Duńczyk po pięciu eliminacjach cieszy się dorobkiem piętnastu punktów, podczas gdy Schumacher wciąż czeka na pierwszy w karierze finisz w czołowej dziesiątce.

23-latek był bliski otwarcia dorobku w Miami, gdzie w końcówce walczył z dziewiątym Sebastianem Vettelem. Mimo to reprezentant Haasa zderzył się z czterokrotnym czempionem w pierwszym zakręcie i spadł na koniec stawki.

Rozmawialiśmy o tym. Mick dokładnie wie co ma robić. Jest kierowcą Formuły 1, ma wielki talent i nie potrzebuje moich wskazówek - powiedział Esteban Ocon, który z perspektywy kokpitu widział kolizję Schumachera z Vettelem. Asfalt na tym torze był katastrofą. Nie dało się na nim wyprzedzać. To dlatego Mick miał kontakt z Sebastianem, ponieważ nie dało się wcisnąć nawet po wewnętrznej. Wypadając z optymalnej linii od razu traciłeś pół sekundy.

Po incydencie Niemca irytacji nie krył szef Haasa - Gunther Steiner, który dotychczas bronił swojego kierowcy. Możemy winić tylko siebie. Musimy zacząć wykorzystywać potencjał naszego samochodu. Nie możemy powtarzać, że spróbujemy w kolejny weekend, ponieważ na pewnym etapie sezon dobiegnie końca, a my będziemy liczyli na dwudziestą czwartą eliminację - powiedział Włoch.

Zdaniem stryja Micka - Ralfa Schumachera, 23-latek przestał dogadywać się z szefem Haasa. Jeśli chodzi o charaktery, to Mick oraz Steiner nie pasują do siebie. Kevin, który ma dosyć trudną osobowość, odpowiada Guntherowi dużo bardziej. Dla mnie jednak najważniejsze są osiągi, które Mick pokazał w ten weekend. Regularnie był szybszy od partnera i zbudował sobie bazę, by w kolejnych wyścigach powalczyć o punkty. Idzie w dobrym kierunku, a to coś, co chce widzieć Mattia Binotto.