Brown: Ricciardo nie sprostał oczekiwaniom McLarena

Dyrektor McLarena nie ukrywa, że liczył na więcej ze strony Australijczyka.
26.05.2211:41
Maciej Wróbel
2521wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zak Brown otwarcie przyznał, że Daniel Ricciardo nie sprostał jak dotąd oczekiwaniom McLarena.

Zawodnik z Perth dołączył do McLarena przed ubiegłym sezonem i spodziewano się, że utworzy on mocny duet kierowców z Lando Norrisem. Od samego początku startów w barwach ekipy z Woking Australijczyk nie był jednak w stanie nawiązać do swoich najlepszych występów z poprzednich lat i regularnie przegrywa wewnętrzny pojedynek z młodszym kolegą z zespołu.

Zak Brown w rozmowie ze Sky pośrednio wezwał Ricciardo - któremu po przyszłym sezonie wygasa umowa z McLarenem - do poprawy swoich osiągów, jednocześnie podkreślając, że dotychczas spisuje się on poniżej oczekiwań zespołu. Lando ma wyraźną przewagę - powiedział Brown. Zdecydowanie chcielibyśmy oglądać Daniela będącego bliżej Lando i aby toczyli dobrą, wewnętrzną batalię.

Pomijając zwycięstwo Daniela na Monzy i kilka innych, dobrych wyścigów, generalnie nie sprostał on - jak do tej pory - naszym oczekiwaniom. Myślę, że w tej chwili wszystko, co można zrobić, to dalej pracować ciężko jako zespół, utrzymywać komunikację, naciskać i mieć nadzieję, że to, co obecnie się ze sobą nie zgrywa, wkrótce się zgra.

Podczas gdy McLaren wciąż liczy na powrót zwycięskiej formy u Ricciardo, jego zespołowy partner, Lando Norris, przedłużył z brytyjskim zespołem umowę aż do końca sezonu 2025. Myślę, że to odnosi się także do tego, jak dobry jest Lando - kontynuuje Brown. Dostrzegasz pewne różnice pomiędzy Charlesem a Carlosem czy pomiędzy Maksem a Sergio. Ja uważam w tej chwili Lando za jednego z najlepszych kierowców na świecie, gdy weźmiemy pod uwagę przewagę, jaką dysponuje.

Sam Ricciardo przyznał się z kolei do bycia zbyt wolnym w Barcelonie, gdzie finiszował na dwunastej pozycji, cztery oczka za zmagającym się z problemami zdrowotnymi Norrisem. To smutne - powiedział Australijczyk. Mamy jednak nadzieję, że coś było nie tak, bo bardziej niepokojące byłoby to, że to nie o to chodzi. Nie traciłem dwóch czy trzech dziesiątych. Czasami różnica wynosiła ponad sekundę.