Maloney wygrywa główny wyścig F3 na Spa-Francorchamps [Akt.]

Barbadosyjczyk nie dał szans rywalom w drugiej fazie wyścigu. Tuż za nim Stanek i Bearman.
28.08.2210:00
Maciej Wróbel
389wyświetlenia


Zane Maloney odniósł zwycięstwo w szalonym głównym wyścigu Formuły 3 na Spa-Francorchamps. Obok kierowcy Tridenta na podium stanęli również Roman Stanek i Oliver Bearman, którzy dzięki pechowi faworytów w ten weekend włączyli się do walki o tytuł.

Sam start należał do tych raczej spokojnych - czołowa czwórka, a więc Collet, Maloney, Pizzi i Goethe utrzymała swoje pozycje w pierwszych kilku zakrętach. Maloney podjął próbę ataku na Colleta dopiero w Les Combes, jednak obaj musieli salwować się ucieczką na pobocze. Pizzi musiał z kolei uciekać na żwir po zewnętrznej stronie, by uniknąć kolizji z Colletem i stracił wiele pozycji. Maloney znalazł się na prowadzeniu, które musiał oddać, ale zawodnik z Barbadosu zrobił to dopiero okrążenie później, gdy Collet znalazł się za... Oliverem Goethe. I to właśnie debiutant z Danii był nowym liderem, Collet był drugi a Maloney trzeci.

Pod koniec pierwszego okrążenia doszło do dosyć sporego zamieszania w ostatniej szykanie. Kush Maini zderzył się z Francesco Pizzim, po czym Hindus podjął nieprzemyślaną próbę zjazdu do alei serwisowej i 'zgarnął' jeszcze dwóch innych kierowców - Ido Cohena oraz lidera mistrzostw, Victora Martinsa. Jedynym kierowcą z tej czwórki, który kontynuował jazdę, był Pizzi. Konieczny był wyjazd samochodu bezpieczeństwa, który przebywał na torze do końca piątego okrążenia.

Goethe nie cieszył się prowadzeniem po restarcie zbyt długo, gdyż już po Les Combes spadł na trzecie miejsce, za Colleta i Maloneya. Szczęścia próbował także czwarty Roman Stanek, lecz kierowca Tridenta dokonał tej sztuki dopiero okrążenie później. Lider wyścigu, Caio Collet otrzymał w międzyczasie karę doliczenia pięciu sekund za niebezpieczny powrót na tor z pierwszego kółka. Już po niespełna dwóch okrążeniach ścigania samochód bezpieczeństwa powrócił na tor, a przyczyną była kolizja pomiędzy Pepe Martim a Gregoire'em Saucym, w wyniku której ten drugi zakończył zmagania na bandzie na wyjściu z Les Combes.

Rywalizacja została wznowiona na 10. kółku. Maloneya ewidentnie nie interesowała nałożona na Colleta kara czasowa i skutecznie zaatakował on Brazylijczyka już przy pierwszej okazji, na dojeździe do Les Combes, obejmując prowadzenie w wyścigu. Maloney od razu zaczął budować przewagę nad resztą stawki, podczas gdy Collet znalazł się pod presją ze strony Romana Stanka. Czwarty jechał Goethe, a za nim walkę o piątą pozycję toczyli dwaj Brytyjczycy - Jonny Edgar i Oliver Bearman - w której póki co górą był ten pierwszy. Siódmy był Alatalo, który dzielnie bronił się przed atakami Aleksandra Smoljara.

Roman Stanek uporał się wreszcie z Colletem na prostej Kemmel na 14. kółku, natomiast z tyłu dość niespodziewanie David Vidales skutecznie zaatakował Smoljara, przez co Rosjanin spadł na dziewiątą pozycję. Okrążenie później Bearman zdołał skutecznie zaatakować Edgara w La Source i awansował na piąte miejsce. Brytyjczyk nie zamierzał jednak odpuszczać i niemal od razu znalazł się na ogonie Olivera Goethego. Duńczyk bronił się dzielnie przed atakami ze strony juniora Ferrari, lecz ostatecznie musiał skapitulować na Kemmel na ostatnim okrążeniu.

Maloney pewnie dowiózł prowadzenie do mety i mógł cieszyć się pierwszym zwycięstwem w Formule 3. Roman Stanek dojechał jako drugi, natomiast kara czasowa zepchnęła trzeciego na mecie Caio Colleta na szóste miejsce. Najniższy stopień podium przypadł zatem Oliverowi Bearmanowi. Goethe został sklasyfikowany jako czwarty, a pierwszą piątkę uzupełnił Edgar. Wspomniany Collet zajął szóste miejsce, a ostatnie punktowane pozycje zajęli Vidales, Alatalo, Smoljar i Ushijima. Poza punktami zawody ukończyli praktycznie wszyscy pretendenci do tytułu - Leclerc był 11., Hadjar 14., Crawford 17., a Martins nie ukończył wyścigu.

Takie rozwiązania powodują, że na dwie rundy przed końcem poważnych pretendentów do tegorocznego tytułu mistrza Formuły 3 jest aż pięciu. Liderem pozostaje Isack Hadjar, lecz junior Red Bulla ma zaledwie jeden punkt przewagi nad Bearmanem, dwa nad Martinsem, pięć nad Leclerkiem i dziesięć nad Stankiem. Na szóstą lokatę spada Jak Crawford i ma on 26 oczek straty do lidera. Dzisiejszy zwycięzca, Zane Maloney, awansuje na siódme miejsce i traci do Crawforda sześć punktów.

Aktualizacja:
David Vidales został przesunięty z siódmej na ósmą pozycję, za Williama Alatalo. Hiszpan wyprzedził kierowcę Jenzera na finałowym okrążeniu ścinając ostatnią szykanę, po czym nie zdążył mu oddać pozycji przed metą. Po przesłuchaniu obu zawodników sędziowie podjęli decyzję o zamienieniu ich miejscami.