W Series znalazło się na skraju bankructwa?

Istnieje ryzyko, że Jamie Chadwick nie otrzyma nagrody pieniężnej za zdobycie tytułu.
30.09.2211:56
Maciej Wróbel
1274wyświetlenia
Embed from Getty Images

Pojawiły się doniesienia mówiące o tym, jakoby seria towarzysząca F1 - W Series - zmagała się z coraz większym zadłużeniem.

Do takich informacji dotarł brytyjski dziennik The Telegraph, którego źródło twierdzi, że W Series może upaść już po najbliższej rundzie w Singapurze. Publikacja mówi o znacznych sumach, z jakimi seria zalega wierzycielom i niewykluczone jest, że ostatnie dwie rundy sezonu - w Austin i w Meksyku - nie dojdą do skutku.

Szefowa serii, Catherine Bond Muir, umniejsza jednak znaczenie tych doniesień. Musiałyśmy walczyć już od pierwszego dnia. Nigdy nie było łatwo, ale jesteśmy wojowniczkami. Obserwujemy nasz budżet. Jesteśmy pewni, że nadal będziemy zdobywać pieniądze.

Długi serii mają jednak wynosić aż 8,3 miliona dolarów. Sytuacja ma być na tyle poważna, że Jamie Chadwick, która już w ten weekend może sobie zapewnić trzeci z rzędu tytuł, może nie otrzymać nagrody pieniężnej w wysokości 500 tysięcy dolarów za zwycięstwo w sezonie 2022.

Musicie zrozumieć, że W Series to wciąż zupełnie nowa seria - kontynuuje Bond Muir. Mamy równość w tenisie dzięki Billie Jean King, która walczyła o to 50 lat temu. Podobnie zaczyna wyglądać sytuacja w piłce nożnej. To zajmuje sporo czasu, a to dopiero nasz trzeci sezon.

Tymczasem Jamie Chadwick zdecydowała się odpowiedzieć na niedawne słowa Stefano Domenicalego, zdaniem którego prędzej meteoryt spadnie na ziemię, niż kobieta znajdzie się w stawce Formuły 1 w ciągu pięciu najbliższych lat. Brytyjka nie ukrywa, że awans do F1 w ciągu pięciu lat jest właśnie jej celem.

W Series jest wspaniałe, ale brakowało nam potrzebnego czasu na jazdę i rozwoju. Z tego względu uważam, że powinnam przejść teraz prosto do Formuły 2 - powiedziała 24-latka.