Leclerc otrzyma w Austin karę za wymianę silnika spalinowego

Ferrari chce wykorzystać ostatnie wyścigi na eksperymenty przed sezonem 2023.
20.10.2212:51
Nataniel Piórkowski
1271wyświetlenia


Charles Leclerc ma otrzymać podczas GP Stanów Zjednoczonych karę cofnięcia o co najmniej pięć pozycji na starcie w związku z wymianą silnika spalinowego.

La Gazetta dello Sport donosi, że po przegraniu walki o tytuł z Maxem Verstappenem, dla Scuderii nadszedł czas na eksperymenty, mające lepiej przygotować zespół do sezonu 2023.

Zdaniem korespondenta dziennika - Paolo Filisettiego, Leclerc otrzyma w Austin nowy silnik spalinowy, co ściągnie na niego karę cofnięcia o pięć miejsc na starcie niedzielnego wyścigu.

Posunięcie Ferrari nie jest podyktowane obawami o niezawodność. Chcą przeprowadzić eksperymenty przed nadchodzącym sezonem - napisał Filisetti.

Włoch przypomina w swoim artykule, że w związku z zamrożeniem rozwoju jednostek napędowych, wszelkie modyfikacje w ich obszarze są możliwe wyłącznie w celu poprawy niezawodności. Dziennikarz podkreśla jednak przy tym, że Ferrari poszukuje ulepszeń, możliwych do wykorzystania w kolejnej kampanii.

Tegoroczny mistrz świata - Max Verstappen, stanie w kolei w Teksasie przed szansą wyrównania rekordu 13 zwycięstw w sezonie, należącego obecnie do Michaela Schumachera i Sebastiana Vettela.

Konsultant Red Bulla - Helmut Marko, zapewnia, że jego kierowca nie jest zainteresowany rekordami. Myślę, że Max nie jest typem zawodnika, który chce ustanawiać nowe rekordy. Mam wrażenie, że nadejdzie taki dzień, gdy powie «W porządku» i po prostu odejdzie.

Były kierowca F1 oraz dyrektor GP Holandii - Jan Lammers, jest pewien, iż Verstappen ma na celu zwycięstwo w czterech finałowych wyścigach.

W podobnym tonie wypowiada się Christijan Albers: Max może pobić wiele rekordów, w tym ten największej liczby zwycięstw w sezonie. Jeśli jest rok, w trakcie którego miałby tego dokonać, to mówimy właśnie o 2022.