FIA rozmawia z kierowcami o zmianach w systemie punktów karnych

Niewykluczone, że od sezonu 2023 karane będą tylko incydenty zagrażające uczestnikom.
11.11.2208:59
Mateusz Szymkiewicz
385wyświetlenia
Embed from Getty Images

Kierowcy potwierdzili, że FIA podjęła z nimi rozmowy w sprawie zmian w systemie punktów karnych od sezonu 2023.

W ostatnich wyścigach w niekomfortowym położeniu znalazł się Pierre Gasly, który skompletował dziesięć oczek za przewinienia na torze. Otrzymując kolejne dwa, Francuz zostanie zawieszony na jedną eliminację, przed czym przestrzega go zespół Alpine, dla którego będzie startował od nowego roku. Sytuacja zawodnika jest o tyle skomplikowana, gdyż pierwsze punkty odpadną mu dopiero pod koniec maja.

Nie będę kłamał, że znalazłem się w nieprzyjemnym położeniu i jest to na swój sposób zawstydzające - powiedział Pierre Gasly na torze Interlagos.

Sytuacja Francuza wywołał dyskusję na temat systemu punktów karnych, który przewiduje sankcje za łamanie limitów toru. Kierowca Williamsa - Alexander Albon, ma na swoim koncie aż trzy oczka za wyjeżdżanie poza obręb obiektu. Rozmawiamy o tym i wydaje mi się, że dojdzie do zmian. Nie wydaje mi się, by ktokolwiek z nas był niebezpiecznym kierowcą. W tych konkretnych sytuacjach nie zagrażałem żadnemu innemu zawodnikowi - uważa Tajlandczyk.

Valtteri Bottas z Alfy Romeo dodał, iż propozycje na kolejny rok zakładają przyznawanie punktów karnych tylko za incydenty zagrażające innym kierowcom lub obsłudze toru. Toczy się dobra dyskusja, ale lepiej zachować jej szczegóły. Z tego co rozumiem, będzie kilka zmian na przyszłość. Wydaje mi się, że punkty powinny być przyznawane tylko wtedy, kiedy ma miejsce naprawdę niebezpieczna sytuacja, która zagraża sprawcy lub komuś innemu na torze - dodał Fin.