Binotto: Nie obawiam się o swoją przyszłość w Ferrari

Włoch uważa, że Scuderia zrealizowała cele wyznaczone na sezon 2022.
19.11.2212:43
Nataniel Piórkowski
1763wyświetlenia


Mattia Binotto przekonuje, że nie obawia się o swoją przyszłość, podkreślając, że cel Ferrari na sezon 2022 został zrealizowany.

W ostatnich dniach w mediach pojawiły się informacje o tym, jakoby Fred Vasseur uzgodnił warunki objęcia funkcji szefa Scuderii po zakończeniu obecnego sezonu.

W odpowiedzi zespół wydał oświadczenie, w którym nazwał doniesienia plotkami pozbawionymi jakichkolwiek podstaw.

Podczas sobotniej konferencji prasowej Binotto odniósł się do sprawy, przekonując dziennikarzy: Jestem zrelaksowany. Powodem, który się za tym kryje, jest to, że zawsze prowadzę szczere i konstruktywne rozmowy z moimi szefami i z moim prezesem. Omawiamy nie tylko najbliższą perspektywę, ale także średnio i długoterminową przyszłość.

Co więcej, jeśli spojrzę na kończący się sezon, to owszem - mieliśmy kilka wzlotów i upadków, nie mamy jeszcze najlepsze i najszybszego bolidu na torze, ale sądzę, że osiągnęliśmy nasz główny cel, którym był powrót do konkurencyjnej formy u progu nowej ery F1.

Jeśli spojrzę na to, jak rozpoczęliśmy tę kampanię, myślę, że nikt w tym pomieszczeniu nie spodziewał się, że Ferrari będzie tak szybie na początku sezonu. To tylko pokazuje, że zespół bardzo dobrze przepracował trudny okres, jakim były sezony 2020 i 2021.



Pozostajemy zjednoczeni. Ten team nie tylko dobrze pracował, ale okazał się bardzo zdolny. Tak, wciąż wiele musimy zrobić. Ten rok uwypuklił nasze słabości, jednak spróbujemy im zaradzić. Cała fabryka koncentruje się już na 2023 roku, dążąc do postępów.

Co więcej, uważam, że ten rok był dla nas znakomity, jeśli chodzi o tempo w kwalifikacjach i zdobyte pole positions. Nie tak dobry w zakresie tempa wyścigowego. Wiemy, że trzeba to poprawić, bo nawet strategia i inne tego typu czynniki, stają się znacznie łatwiejsze, gdy twój bolid ma konkurencyjne tempo na długich przejazdach.

Tak jak już powiedziałem, jestem zrelaksowany. Więcej - naprawdę skupiam się na tym, co musimy jeszcze zrobić. Koncentruję się na zespole.

Kiedy na jaw wyszły plotki, rozmawiałem z moim prezesem - Johnem Elkannem. Otwarcie dyskutowaliśmy na temat tego, jaki jest najlepszy sposób, aby iść naprzód. Postanowiliśmy opublikować oświadczenie - to chyba najlepszy sposób, na ucięcie wszelkich spekulacji.

Oczywiście - to spekulacje, w dodatku zupełnie bezpodstawne. Dla mnie ważne jest teraz to, aby w pełni skoncentrować się na weekendzie wyścigowym. Zespół nie może dać się rozproszyć. Plotki są zawsze.