Norris: Nie żałuję przedłużenia kontraktu z McLarenem

23-latek ujawnił, że w zeszłym roku interesowały się nim inne zespoły.
03.03.2310:59
Maciej Wróbel
398wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris dał jasno do zrozumienia, iż pomimo niezadowalającej formy zespołu, nie żałuje przedłużenia umowy z McLarenem.

Stajnia z Woking notuje nienajlepszy początek roku. Zarówno Lando Norris, jak i Oscar Piastri musieli mierzyć się z licznymi problemami technicznymi i niezadowalającym tempem podczas testów, natomiast nowy szef zespołu, Andrea Stella, otwarcie przyznał, że tempo rozwoju MCL60 jest zbyt wolne.

Zaniepokojenie formą McLarena wyraził były kierowca tego zespołu, Gerhard Berger. Nie nabierają prędkości - powiedział Austriak w rozmowie z Krone. Odejście Andreasa Seidla również w niczym nie pomogło. Z kolei Alex Albon, który uważa Williamsa za najwolniejszy samochód w stawce, jako swoich głównych rywali wskazał kierowców AlphaTauri oraz McLarena.

Obecny lider ekipy z Woking, Lando Norris, pozostaje z nią związany umową aż do końca sezonu 2025. Do przedłużenia umowy doszło już w lutym ubiegłego roku, co zdziwiło byłego kierowcę McLarena i mistrza świata z 2009 roku, Jensona Buttona - Brytyjczyk uznał to za błąd, a odniósł się do tego faktu w ostatnich tygodniach, gdy stało się jasne to, do jakich rozmiarów urosły problemy McLarena z tegoroczną konstrukcją.

Komentarzami ze strony Buttona nie przejmuje się jednak sam Lando Norris. Może nie jesteśmy tak mocni, jak tego byśmy chcieli, ale nie jest też tak źle, jak mówią niektórzy - powiedział 23-latek. Gdy ktoś mówi o mnie jakieś bzdury, to ok - pośmieję się i pójdę dalej. Wielkie mi rzeczy. Chociaż kilka lat temu zapewne bardziej bym się tym przejmował.

Szanuję opinie innych, szczególnie Jensona, który wiele razy przez to przechodził. Przyjmuję więc to i nie ignoruję tego - trochę rozumiem to, o czym mówi.

Norris ujawnił także, że przed złożeniem podpisu na umowie z McLarenem, zainteresowanie jego osobą wyrażały także inne zespoły. Widzieliśmy, co było na stole, ale wierzyłem i nadal chcę wierzyć w McLarena. Na razie nie jest lekko i bardzo bym się ucieszył, gdyby udało się ruszyć naprzód. Podjąłem jednak najlepszą możliwą dla siebie decyzję i wierzę w nią.