De Vries: Od początku wiem, że muszę walczyć o przetrwanie w F1

Holender przyznaje jednak, że jest zadowolony z postępów od Grand Prix Bahrajnu.
12.04.2318:32
Mateusz Szymkiewicz
542wyświetlenia
Embed from Getty Images

Nyck de Vries przyznał, że już teraz odczuwa presję towarzyszącą startom w Formule 1, od pierwszych wyścigów walcząc o przetrwanie.

Postawa Holendra jest jednym z większych rozczarowań po pierwszych wyścigach sezonu 2023. Kierowca AlphaTauri mimo statusu debiutanta ma bogate doświadczenie ze współpracy z innymi zespołami, a także zaprezentował się ze świetnej strony podczas pojedynczego występu z Williamsem w Grand Prix Włoch 2022.

Tymczasem po trzech weekendach de Vries ani razu nie okazał się szybszy w kwalifikacjach od Yukiego Tsunody, natomiast w wyścigach rywalizował z dala od punktowanej strefy. 28-latek przyznaje jednak, iż dostrzega swoje postępy i spodziewa się lepszych osiągów od powrotu do akcji w Azerbejdżanie.

Widzę, że szczególnie podczas dwóch ostatnich weekendów robiłem postępy. Będąc nieco z tyłu po prostu trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu. To, że idzie dobrze nie wygląda czasem tak ewidentnie. Nie można zadowolić wszystkich, zawsze masz fanów i antyfanów. Wierzę, że wkrótce nadejdzie nasz czas. Ciężko nad tym pracujemy.

Krytyka jest częścią Formuły 1 ze względu na to jak wielką jest platformą. Każdy ją ogląda i każdy ją lubi. Jest jak jest i szanuję to. Presję można spotkać na całym świecie w każdej dziedzinie. Jako kierowca we wszystkich seriach musisz walczyć o przetrwanie. Popyt na miejsca [w F1] jest większy niż podaż, więc presja jest tutaj nieodłącznym elementem. Nie czuję jednak szczególnej różnicy względem poprzednich lat - powiedział Nyck de Vries dla Formule 1.