F1 porzuciła plany reaktywacji GP Republiki Południowej Afryki

Według RN365 decyzja ma mieć związek ze współpracą prowadzoną pomiędzy RPA i Rosją.
06.06.2312:15
Nataniel Piórkowski
2280wyświetlenia


Formuła 1 porzuciła plany powrotu Kyalami do kalendarza Grand Prix - informuje portal RacingNews365.

Według wstępnych założeń, Grand Prix Południowej Afryki miało zostać reaktywowane już w tym roku. Rozmowy pomiędzy Formułą 1 a promotorem projektu - Warrenem Scheckterem, zakończyły się jednak fiaskiem w związku z rozbieżnościami finansowymi.

Nadzieję na ocalenie projektu dawał nowy promotor - firma 777, prowadzona przez Adama Browna, odpowiadająca między innymi za 9-godzinny wyścig na Kyalami. Starania podejmowane przez władze obiektu oraz Browna cieszyły się dużym wsparciem siedmiokrotnego mistrza świata - Lewisa Hamiltona.

Plany współpracy Kyalami z 777 zakładały wynajem toru firmie, która następnie miała odpowiadać za promocję wyścigu. Stosowne dokumenty w tej sprawie nie zdążyły jednak zostać podpisane.

Portal RacingNews ustalił, że Formuła 1 zrezygnowała z planów powrotu do RPA ze względu na powody polityczne.

Według źródeł redakcji, decyzja w tej sprawie została podjęta w związku z doniesieniami o współpracy władz RPA z Rosją, która jest izolowana na arenie międzynarodowej przez zachodnie państwa w związku z agresją na Ukrainę.

RPA jest członkiem stowarzyszenia BRICS, w skład którego wchodzą także Rosja, Brazylia, Chiny i Indie. Rząd tego kraju nie potępił postępowania rosyjskich władz, zajmując neutralne stanowisko. Co więcej Stany Zjednoczone otwarcie oskarżyły RPA o dostarczanie broni Rosji i wspieranie wojennych wysiłków Kremla.

W związku z tym GP RPA zostało uznane przez właściciela praw komercyjnych za niemożliwe do przeprowadzenia w najbliższej przyszłości. RacingNews nie udało się skontaktować z rzecznikiem Kyalami, aby potwierdzić te nieoficjalne informacje.

Formuła 1 nie odniosła się do doniesień, ale można podejrzewać, że są one przyjmowane z ulgą przez zarządców toru Spa-Francorchamps, którego miejsce w kalendarzu miało zająć Kyalami.