Massa wysłał do FIA pismo przedprocesowe ws. sezonu 2008

Brazylijczyk domaga się od federacji wielomilionowego odszkodowania.
18.08.2310:44
Maciej Wróbel
3932wyświetlenia
Embed from Getty Images

Felipe Massa potwierdził podjęcie konkretnych kroków w sprawie sezonu 2008, wysyłając list do FIA i F1, w którym domaga się zadośćuczynienia za straty poniesione w wyniku utraty szansy na zdobycie tytułu mistrzowskiego.

Po wywiadzie, jakiego F1-Insider udzielił Bernie Ecclestone, Felipe Massa zapowiedział próbę podjęcia kroków prawnych w sprawie sezonu 2008 i ewentualnej rewizji wyników. Powodem były słowa 92-letniego byłego szefa F1, który ujawnił, że wraz z Maxem Mosleyem od początku wiedział o tym, że Nelson Piquet celowo rozbił rolid podczas GP Singapuru. Informacja ta została jednak zatajona, ponieważ chciano chronić dobre imię Formuły 1.

Wkrótce były kierowca Ferrari ogłosił zebranie zespołu prawników z kilku krajów, którzy mieli pomóc mu w ustaleniu, jakie istnieją możliwości prawne. Teraz potwierdzono, że Brazylijczyk wystosował do FIA i F1 list, w którym domaga się odszkodowania, a także nazywa siebie ofiarą spisku, jako że FIA i FOM miały umyślnie zaniechać podejmowania jakichkolwiek kroków ws. crashgate, chociaż te były świadome tego, co zaszło na torze w Singapurze.

W liście skierowanym do Mohammeda bin Sulayema i Stefano Domenicalego Massa podkreśla, że ruchy mające na celu uniknięcie skandalu kosztowały go nawet kilkanaście milionów euro zarobków i premii. Mówiąc wprost, pan Massa to prawowity mistrz świata sezonu 2008, a F1 i FIA celowo zignorowały oszustwo, które odebrało mu ten tytuł. Pan Massa nie jest w stanie w pełni oszacować strat poniesionych z tego tytułu, ale ocenia się, że mogą one przekroczyć dziesiątki milionów euro. Kwota ta nie obejmuje poważnych strat moralnych oraz po stronie reputacji pana Massy - brzmi pismo.

W liście podano, że jeśli w ciągu najbliższych dwóch tygodni nie padnie oficjalna odpowiedź ze strony federacji, to sprawa zostanie skierowana do sądu.

Tymczasem zapytany przez Reutersa Bernie Ecclestone stwierdził, iż nie pamięta wywiadu, który zaowocował ostatnimi działaniami Massy i dodaje, że były kierowca Scuderii nigdy nie skontaktował się z nim w sprawie tych komentarzy. Szczerze mówiąc, nie pamiętam niczego takiego. Nie pamiętam, żebym udzielał takiego wywiadu - powiedział Brytyjczyk.

Autosport poprosił z kolei o komentarz FIA, lecz ta nie udzieliła dotąd żadnej odpowiedzi.