Norris zaskoczony zdobyciem pole position przed sprintem

Kierowca McLarena spodziewa się trudnej walki z duetem Red Bulla.
04.11.2317:12
Maciej Wróbel
508wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris nie kryje zaskoczenia zwycięstwem w sobotnim Sprint Shootout uważając przy tym swoje finałowe okrążenie za najgorsze.

Po piątkowych kwalifikacjach do wyścigu Grand Prix Norris przeżył spore rozczarowanie, jako iż do ostatniego segmentu czasówki przystępował jako najszybszy kierowca Q2. W pogarszających się warunkach Brytyjczyk nie był jednak w stanie wykręcić dobrego czasu, kończąc piątkową sesję na siódmym miejscu.

Kierowca McLarena nie musiał jednak długo czekać na drugą szansę i dziś okazał się najlepszym kierowcą kwalifikacji do sprintu, pokonując dominującego w tym sezonie Maksa Verstappena o nieco ponad sześć setnych sekundy. Po zakończeniu sesji Norris był jednak mocno zaskoczony tym, że jego finałowe kółko zapewniło mu pierwsze pole startowe.

Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że to było jedno z moich najgorszych okrązeń w życiu - powiedział 23-latek. Jestem więc nieco zaskoczony, ale to miła niespodzianka. Czuję, że nadrobiliśmy za wczorajszy dzień. To moje pierwsze pole position od dłuższego czasu, więc jestem zadowolony.

Przechodząc do szczegółów, Norris ujawnił, że najpoważniejszy błąd popełnił już w pierwszym sektorze. Po prostu zawaliłem w pierwszym zakręcie. Chyba tylko tyle, reszta okrążenia nie była powalająca, ale nie była zła. Zakręty 1. i 2. były moimi nemezis przez cały weekend, a ja prawdopodobnie pokonałem je najgorzej dzisiaj w Q3.

Pomimo konkurencyjnego tempa i zwycięstwa jego zespołowego kolegi - Oscara Piastriego - w sprincie w Katarze, Brytyjczyk nastawia się na ciężką batalię z kierowcami Red Bulla. Tempo przez cały weekend było dobre, a samochód mocny, więc jesteśmy na dobrej drodze, ale będzie raczej ciężko - kontynuuje Norris.

Red Bulle zawsze są szybkie. Max jest zawsze szybki. Nie będzie więc to łatwy wyścig, ale tempo jest dobre. Jeśli więc chcemy mieć jakąkolwiek szansę, to dam z siebie wszystko.

Nikt jednak nie robił w ten weekend żadnych długich przejazdów, my też nie. Mamy więc pewne pytania bez odpowiedzi na dziś i, rzecz jasna, na jutro. Jestem jednak pewien, że może czekać nas dobry wyścig - zakończył kierowca McLarena.