Bottas: Mogliśmy zdobyć punkty w Melbourne

Stajnia z Hinwil po raz kolejny napotkała olbrzymie trudności podczas pit stopów.
25.03.2413:02
Maciej Wróbel
679wyświetlenia
Embed from Getty Images

Valtteri Bottas twierdzi, że kolejne nieudane postoje w boksach odebrały mu w Australii szansę na zdobycie punktów.

Zespół Kick Sauber notuje jak dotąd bardzo nieudany początek sezonu 2024 - w każdym z trzech dotychczas rozegranych Grand Prix kierowcy stajni z Hinwil tracili co najmniej kilkanaście sekund podczas pit stopów. Kłopoty ominęły Guanyu Zhou tylko w Bahrajnie, gdzie Chińczyk zdołał finiszować na 11. pozycji.

Szefostwo zespołu przyznało jeszcze przed weekendem wyścigowym w Melbourne, że nieudane postoje są konsekwencją problemów technicznych związanych z użyciem nowych komponentów. Zdaniem Saubera, nie jest wykluczone, że problemy te nie zostaną rozwiązane przed kolejnym wyścigiem, który odbędzie się za niespełna dwa tygodnie na torze Suzuka.

Przed Grand Prix Australii próbowano zastosować środki łagodzące, lecz obaj kierowcy i tak w wyścigu na torze Albert Park ponownie stracili wiele cennych sekund w boksach. Ponadto, podczas jednego z postojów na środek alei serwisowej wypadła jedna z nakrętek, przez co Sauber otrzymał po wyścigu grzywnę w wysokości 5000 euro.

Przeprojektowaliśmy wszystkie komponenty - piastę, nakrętki, wszystko. Oczywiście produkcja zajmuje mnóstwo czasu - powiedział reprezentant ekipy, Alessandro Alunni Bravi.

Nie ma potrzeby, aby informować o nastrojach w zespole. Smutne i kamienne twarze mówią wszystko - dodał z kolei Roger Benoit na łamach szwajcarskiego Blicka.

W złym nastroju po wyścigu z pewnością był Valtteri Bottas, który z powodu problemów w boksach zakończył zmagania w Melbourne na 14. pozycji, jedno oczko przed zespołowym kolegą, Guanyu Zhou. Fin otwarcie skrytykował zespół za brak postępów w kwestii pit stopów.

Mogliśmy dzisiaj zdobyć punkty - przyznał Bottas w rozmowie z Viaplay. Jeśli jednak nie jesteśmy w stanie poprawić pit stopów, to nieważne jak dobrze jeździsz ty, czy twój samochód. Wygląda na to, że ten problem nadal nie został rozwiązany.

Postoje są teraz najważniejszą rzeczą, jaką musimy usprawnić - dodał 34-latek.

Fińska prasa zaczyna tymczasem sugerować, że Bottas - który niejednokrotnie w mediach podkreślał chęć współpracy z Audi w kolejnych sezonach - wcale nie musi znajdować się w planach koncernu z Ingolstadt.

Niezależnie od tego, jak spojrzysz na tę sytuację przez niebiesko-białe okulary, akcje Bottasa na rynku kierowców nie stoją obecnie zbyt wysoko - pisze gazeta Iltalehti.