Sargeant: Nie rozmawiam z Vowlesem, czy moja posada jest bezpieczna

Uważa się, że jeszcze w tym sezonie miejsce Amerykanina w Williamsie zajmie Antonelli.
10.05.2419:27
Mateusz Szymkiewicz
465wyświetlenia
Embed from Getty Images

Logan Sargeant uniknął deklaracji, czy szefostwo Williamsa gwarantuje mu utrzymanie posady do końca sezonu 2024.

Przed weekendem w Miami pojawiły się informacje, jakoby 23-latek wkrótce mógł stracić miejsce w stajni z Grove na rzecz Andrei Kimiego Antonelliego. Junior Mercedesa jest w trakcie realizacji prywatnego programu testowego z niemieckim producentem, natomiast do FIA wpłynął wniosek o przyznanie kierowcy warunkowej superlicencji.

Antonelli wciąż nie ukończył osiemnastu lat i przy potencjalnym debiucie w połowie maja na torze Imola, zgodę będzie musiała wyrazić Federacja. Mimo to Logan Sargeant zapewnia, iż nie martwi się rychłą utratą posady w Williamsie na rzecz Włocha.

Po prostu wykonuję swoją pracę najlepiej jak potrafię - stwierdził Sargeant, pytany w Miami o swoją sytuację w Williamsie. W pierwszym treningu czułem się najbardziej komfortowo w całym roku. Doznałem tego uczucia niemal od razu. Kiedy spojrzę na swoją sytuację od rundy w Australii, czuję, że moja forma wygląda relatywnie dobrze. W Japonii dałem z siebie praktycznie wszystko. Chiny były co prawda rozczarowujące, ale sobota w Miami była niezła z mojej strony. Cały czas szukam ostatniej dziesiątej sekundy. Tak czy inaczej cieszę się tym co robię. Staram się zapewnić jak najlepszy poziom.

Amerykanin dopytany, czy ma za sobą rozmowę z szefem Jamesem Vowlesem w sprawie gwarancji utrzymania miejsca do końca sezonu 2024, odparł: Nie, nie powiedziałbym. Rozmawiam z Jamesem wewnętrznie. Dyskutuję również z moimi menedżerami. To wszystko to nasze prywatne rozmowy. Nie zamierzam cokolwiek mówić na ten temat.