Lawson: Byłem zszokowany decyzją Red Bulla
Nowozelandczyk miał nadzieję, że otrzyma jeszcze jedną szansę na znanych sobie torach.
02.04.2516:00
659wyświetlenia
Embed from Getty Images
Liam Lawson przyznał, że był
Nowozelandczyk podczas weekendów w Melbourne oraz Szanghaju prezentował osiągi, które plasowały go na samym końcu stawki. W tym czasie jego partner Max Verstappen sięgnął po drugie oraz czwarte miejsca na mecie.
Red Bull w reakcji zdecydował się zdegradować Lawsona do siostrzanego Racing Bulls, gdzie stawiał pierwsze kroki na torach Formuły 1. Następcą 23-latka został Yuki Tsunoda, który wskoczy za kierownicę RB21 od Grand Prix Japonii.
Kierowca zapytany, czy jego zdaniem zasłużył na więcej czasu w barwach Red Bull Racing, dodał:
Liam Lawson przyznał, że był
zszokowanydecyzją Red Bulla o zwolnieniu go po zaledwie dwóch wyścigach sezonu 2025.
Nowozelandczyk podczas weekendów w Melbourne oraz Szanghaju prezentował osiągi, które plasowały go na samym końcu stawki. W tym czasie jego partner Max Verstappen sięgnął po drugie oraz czwarte miejsca na mecie.
Red Bull w reakcji zdecydował się zdegradować Lawsona do siostrzanego Racing Bulls, gdzie stawiał pierwsze kroki na torach Formuły 1. Następcą 23-latka został Yuki Tsunoda, który wskoczy za kierownicę RB21 od Grand Prix Japonii.
Z pewnością byłem zszokowany. Nie było to coś, czego się spodziewałem- powiedział Liam Lawson dla Sky Sports F1.
Odbyłem pewne dyskusje w zespole, ale nie sądziłem, że pójdzie to w tym kierunku. Zupełnie się nie spodziewałem takiego obrotu spraw.
Kierowca zapytany, czy jego zdaniem zasłużył na więcej czasu w barwach Red Bull Racing, dodał:
Szczerze mówiąc tak. Chciałbym mieć trochę więcej czasu. Mając go, zwłaszcza na torach, które już znam... Miałem trudny start. Testy były skomplikowane, w Melbourne straciłem cały trening, a w Chinach mieliśmy sprint. Wydaje mi się, że byłbym w stanie wykorzystać szansę w znanych mi miejscach, mimo, że samochód jest trudny. Koniec końców to nie ja podjąłem decyzję, teraz muszę wykorzystać obecną szansę.