Norris: Atak na Russella w pierwszym zakręcie to moja jedyna szansa

Kierowcy zgodnie twierdzą, że sobotni sprint raczej nie będzie obfitował w dramaturgię.
29.11.2507:08
Maciej Wróbel
77wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris uważa, że błyskawiczny, udany atak na George'a Russella w pierwszym zakręcie to jego jedyna szansa na poprawę pozycji w sobotnim sprincie na torze Losail.

Choć tor Losail jest lubiany przez kierowców ze względu na sporą liczbę szybkich i średnio szybkich zakrętów oraz wysoką przyczepność, to pierwszy zakręt daje zdecydowanie najlepszą szansę na jakiekolwiek manewry wyprzedzania.

Oprócz tego, na torze znajduje się niewiele innych stref mocnego hamowania, co ogranicza możliwości kierowców do wyprzedzania po wewnętrznej stronie poprzedzającego samochodu. Trudności, z jakimi borykają się obecne samochody, jadąc jeden za drugim, również ograniczają szanse na wyprzedzanie w innych miejscach.

Norris zasugerował zatem, że pierwsze okrążenie będzie jedyną realną okazją na poprawę zajętego w kwalifikacjach trzeciego miejsca, obwiniając się za błędy, które pozbawiły go szansy na start z pierwszego rzędu.

Miałem dobre tempo. Po prostu popełniłem błąd w ostatnim zakręcie mojego pierwszego kółka - powiedział lider mistrzostw świata. Byłbym głupi, gdybym nie spróbował jutro wygrać. Zobaczymy, co uda się nam znaleźć przez noc i ustalić, co możemy zrobić jutro.

Tu nie da się wyprzedzać, więc myślę, że najprawdopodobniej skończę na trzecim miejscu. Złapanie George'a na starcie to chyba najbardziej realistyczna szansa, na jaką mogę liczyć.

Sam Russell przyznał z kolei, że kolejność, w jakiej zawodnicy wyjadą z pierwszego zakrętu, będzie też kolejnością, w jakiej zjawią się oni na mecie. Nie chcę nikogo przygnębiać, ale pierwszy zakręt zapewne zdefiniuje sposób, w jaki dojedziemy do mety - powiedział kierowca Mercedesa.

Na odprawie rozmawialiśmy trochę o tym, dlaczego strefa DRS nie została rozszerzona i mam nadzieję, że uda się może dojść do porozumienia w tej sprawie przed niedzielnym wyścigiem. Wyprzedzanie będzie trudnym wyzwaniem, ale oczywiście jesteśmy w dobrym położeniu na starcie.

Opinie Norrisa i Russella podzielali także inni kierowcy. Isack Hadjar spodziewa się, że wyścig będzie jednym, wielkim pociągiem DRS, podczas gdy Oliver Bearman także stwierdził, że strefa DRS jest zbyt krótka, by móc podjąć skuteczną próbę ataku.