Doohan: Otrzymywałem groźby śmierci na początku sezonu 2025
23-latek ubolewa, że nie mógł "cieszyć się byciem kierowcą Formuły 1".
25.02.2611:31
19wyświetlenia
Embed from Getty Images
Jack Doohan ujawnił, że tuż przed utratą posady w zespole Alpine otrzymywał groźby śmierci.
23-letni Australijczyk rozpoczął sezon 2025 jako etatowy kierowca Alpine, lecz jeszcze przed startem kampanii media zaczęły spekulować o jego rychłym zastąpieniu pozyskanym kilka miesięcy wcześniej z Williamsa Franco Colapinto.
Ostatecznie po sześciu eliminacjach Argentyńczyk rzeczywiście zajął miejsce Doohana, który do końca sezonu nie powrócił już do kokpitu. Po zakończeniu mistrzostw Australijczyk rozwiązał umowę z Alpine i dołączył do Haasa w roli kierowcy rezerwowego.
W najbliższy piątek swoją premierę będzie miał nowy sezon serialu Drive to Survive, w którym Doohan zdecydował się na szokujące wyznanie - jak twierdzi, miał on na wczesnym etapie sezonu 2025 otrzymywać groźby śmierci.
W rozmowie z The Times Doohan dodał:
Jack Doohan ujawnił, że tuż przed utratą posady w zespole Alpine otrzymywał groźby śmierci.
23-letni Australijczyk rozpoczął sezon 2025 jako etatowy kierowca Alpine, lecz jeszcze przed startem kampanii media zaczęły spekulować o jego rychłym zastąpieniu pozyskanym kilka miesięcy wcześniej z Williamsa Franco Colapinto.
Ostatecznie po sześciu eliminacjach Argentyńczyk rzeczywiście zajął miejsce Doohana, który do końca sezonu nie powrócił już do kokpitu. Po zakończeniu mistrzostw Australijczyk rozwiązał umowę z Alpine i dołączył do Haasa w roli kierowcy rezerwowego.
W najbliższy piątek swoją premierę będzie miał nowy sezon serialu Drive to Survive, w którym Doohan zdecydował się na szokujące wyznanie - jak twierdzi, miał on na wczesnym etapie sezonu 2025 otrzymywać groźby śmierci.
Otrzymałem poważne groźby śmierci przed Grand Prix Miami - powiedzieli, że mnie zabiją, jeśli nadal będę się ścigał- powiedział były kierowca Alpine.
Otrzymałem sześć czy siedem e-maili mówiących, że jeśli do Miami pozostanę kierowcą wyścigowym, to utną mi wszystkie kończyny. W środę [w Miami] byłem z dziewczyną i trenerem, a wokół mnie kręciło się trzech uzbrojonych facetów - musiałem wezwać eskortę policyjną, żeby przyjechali i opanowali sytuację.
W rozmowie z The Times Doohan dodał:
Nie byłem w stanie cieszyć się z bycia kierowcą Formuły 1, czyli czegoś, o czym marzyłem tak długo... Tak więc, wyszło całkiem do d*py.
Maciej Wróbel