FIA zniosła "godzinę policyjną" przed Grand Prix Australii
Załogi Ferrari oraz Racing Bulls dotarły na Albert Park z dużym opóźnieniem.
04.03.2609:25
176wyświetlenia
Embed from Getty Images
FIA podjęła decyzję o zniesieniu „godziny policyjnej” przed Grand Prix Australii, co ma związek z opóźnieniami w podróżach zespołów F1.
Pod koniec zeszłego tygodnia siły Izraela oraz Stanów Zjednoczonych rozpoczęły ataki na Iran, który w odwecie uderzył na amerykańskie obiekty zlokalizowane w sąsiadujących państwach. W rezultacie doszło do zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Bliskim Wschodem, co mocno utrudniło podróże zespołom zmierzającym na pierwszy wyścig sezonu w Australii.
Według ustaleń dziennikarza Adama Coopera, najmocniej ucierpiały zespoły Ferrari oraz Racing Bulls. Obie stajnie miały zaplanowane loty z Włoch z międzylądowaniem na Bliskim Wschodzie, co w obecnych warunkach jest niemożliwe. Ostatecznie obie ekipy zdołały zorganizować czarterowe połączenia z Wielkiej Brytanii, jednakże wiązało się to z opóźnionym przylotem do Australii.
FIA świadoma utrudnień podjęła decyzję o zniesieniu „godziny policyjnej” na czas przygotowań do weekendu w Melbourne. Ekipy wykorzystają dodatkowe godziny na skompletowanie obu samochodów, a także przygotowanie ich do czwartkowego ważenia.
Zrozumiałe, że wszyscy uczestnicy mistrzostw są już na miejscu i Grand Prix Australii nie jest w jakikolwiek sposób zagrożone.
FIA podjęła decyzję o zniesieniu „godziny policyjnej” przed Grand Prix Australii, co ma związek z opóźnieniami w podróżach zespołów F1.
Pod koniec zeszłego tygodnia siły Izraela oraz Stanów Zjednoczonych rozpoczęły ataki na Iran, który w odwecie uderzył na amerykańskie obiekty zlokalizowane w sąsiadujących państwach. W rezultacie doszło do zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Bliskim Wschodem, co mocno utrudniło podróże zespołom zmierzającym na pierwszy wyścig sezonu w Australii.
Według ustaleń dziennikarza Adama Coopera, najmocniej ucierpiały zespoły Ferrari oraz Racing Bulls. Obie stajnie miały zaplanowane loty z Włoch z międzylądowaniem na Bliskim Wschodzie, co w obecnych warunkach jest niemożliwe. Ostatecznie obie ekipy zdołały zorganizować czarterowe połączenia z Wielkiej Brytanii, jednakże wiązało się to z opóźnionym przylotem do Australii.
FIA świadoma utrudnień podjęła decyzję o zniesieniu „godziny policyjnej” na czas przygotowań do weekendu w Melbourne. Ekipy wykorzystają dodatkowe godziny na skompletowanie obu samochodów, a także przygotowanie ich do czwartkowego ważenia.
Zrozumiałe, że wszyscy uczestnicy mistrzostw są już na miejscu i Grand Prix Australii nie jest w jakikolwiek sposób zagrożone.
Mateusz Szymkiewicz